wtorek, 30 stycznia 2018

Dzięki Ci Panie...

Dzień skupienia 27.01.2018 r.
"Poruszyło się Dzieciątko w Jej łonie a Duch Święty napełnił Elżbietę"
Konferencja tego dnia skupiona była wokół niezwykle trudnego tematu, a mianowicie wychowaniu dzieci. Nie tylko tych najmniejszych, którym wystarczy dać przykład, ale również tych nastoletnich, przeżywających okres wątpliwości i kryzysów. Homilia Księdza Krzysztofa, mająca swoje źródło w Słowie Bożym z tego dnia, mówiła nam o burzy... o wołaniu Chrystusa ... o budzeniu Go w tych najtrudniejszych dla nas momentach  w  życiu. Myślę, że wychowanie nastoletnich dzieci jest dla wielu rodziców czasem wielkiej próby. Również próby zaufania Chrystusowi... przyjęcia  tego, że każde dziecko należy przede wszystkim do Pana Boga. Dorotka w czasie konferencji przywołała słowa Świętego Pawła "Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost" Jesteśmy warunkiem wychowania ale to Pan Bóg daje naszym dzieciom wzrost.   W konferencji Księdza wybrzmiały piękne słowa  o łasce stanu... i stanie łaski...
Krótko mówiąc chodzi o to, abyśmy modlili się o wiarę w naszą łaskę stanu.... o wiarę, że nie jesteśmy w niej sami, że Pan Bóg nam towarzyszy i możemy do niego wołać o pomoc kiedy, nawet każdego dnia, wybucha na naszym morzu burza. Kiedy każdego wieczora, naszym zadaniem jako rodziców jest wyciszanie tej burzy i szukanie harmonii. Jak to pięknie powiedział Ksiądz Krzysztof  "jesteście naczyniami Ducha Świętego aby codziennie tą burzę ładzić. Duch Święty unosił się nad chaosem... nad wodami... i stała się harmonia.. oczywiście człowiek znów potem to popsuł . I tak jak Bóg jest cierpliwy, tak i wychowawcy i rodzice są zaproszeni do tej  cierpliwości".
Wiele  mądrych słów padło podczas tej Konferencji więc serdecznie Was zachęcam do jej odsłuchania. 

A poniżej kilka wspomnień i refleksji z tego dnia....

 



Dzień skupienia zgromadził nas w Rybniku wokół Świętej Rodziny. Gdzież szukać tego duchowego wzmocnienia jak nie w nich właśnie?  Świętej Rodzinie, która przecież żyła ta jak my.....



Jak tu przekazać wiarę moim dzieciom, jak tu przekazać Ducha Świętego? To ja, rodzic, jestem warunkiem... koniecznym warunkiem żeby ta wiara do nich docierała...







dzięki Ci Panie za dobrych przewodników...











wpatrzonych w oblicze Świętej Rodziny... 
 
Słowa Ojca o wzroście duchowym brzmiały "Chrystus ma wzrastać a my się umniejszać"

dzięki Ci Jezu za pasterzy, którzy "tracą dla Ciebie głowę"...









Chrystus woła "pozwólcie dzieciom przyjść do mnie"  
i my przyprowadzamy....












a jednocześnie dzieci przynoszą Chrystusa nam.... 


piękno Wspólnoty... 


dzięki Ci Panie za nasze dzieci!

 


Ewa i Darek....nasi genialni dziecięcy animatorzy....


za to piękne uwielbienie 




za poprowadzenie balu karnawałowego 

dzięki Wam serdeczne 

i dzięki Ci Panie za ludzi poświęcających się dla innych pomimo niedyspozycji fizycznych!  

W podzięce zachęcam do modlitwy w intencji Darka i jego szybkiego powrotu do sprawności fizycznej...





młodzieży wzrastającej duchowo na naszych oczach..




służącej swymi talentami na chwałę Pana...



z radością służącej innym...


dzięki Ci Panie! 








i wszystkim którzy podjęli trud organizacji tego dnia....Jasiowi za wszystko... nieobecnym Ani i Marianowi, Gosi i Mariuszowi oraz Joasi i Mirowi za koordynację i posiłek... ekipie dyżuru nad dziećmi za wielki trud... wszystkim sprzątającym, karmiącym i modlącym się.... wielkie DZIĘKI!


Dzięki Ci Panie za Ciało Twe i Krew,
 Za dary nieskończone wielbimy Cię....


 

czwartek, 11 stycznia 2018

Afiliacje....

W pierwszą Niedzielę po Narodzeniu Pańskim obchodzimy Święto Świętej Rodziny ... Jakże bliskie nam to święto! W ten dzień bowiem, w naszej Wspólnocie celebrowane jest oddanie rodzin Rodzinie Świętej czyli afiliacja. W tym roku wypadło ono w ostatni dzień roku więc oprócz modlitw za rodziny, afiliacji, to jeszcze dodatkowo, jak zwykle w Łomiankach, organizowane było również powitanie Nowego Roku :) Dzień ten, tak jak i sylwestrowa noc, obfitowały więc w wydarzenia i emocje.  
Kika zdjęć z tych wydarzeń poniżej...
Każda afiliacja to wielka radość dla wszystkich członków Wspólnoty więc i tym razem Eucharystia była bardzo uroczysta i celebrowana przez wielu kapłanów...
maleńka kaplica w której dzieją się wielkie rzeczy.... i tegoroczni kandydaci również się w niej zgromadzili aby dokonać tego uroczystego aktu oddania...
 
 
 
 następnie każda z rodzin kolejno, po uroczystym złożeniu podpisu na ołtarzu, otrzymywała od Księdza Ikonę Świętej Rodziny oraz medalik, który każdy afiliowany jak myślę nosi z wielką dumą i radością...  

 
 
wszyscy bawili się świetnie podczas sylwestrowej nocy i powitali Nowy Rok w doborowym towarzystwie a następnie przeżyli wszyscy razem pierwszą w roku 2018 r. Eucharystię...:)

WSZYSTKIM AFILIOWANYM PODCZAS TEGO DNIA RODZINOM SERDECZNIE GRATULUJEMY! :)  

Jednak nie wszyscy, który mieli pragnienie oddania swojego życia i rodziny Rodzinie Świętej mogli w tym dniu do Łomianek przybyć. Między innymi dokładnie my a także Jaś i Małgosia nie mieliśmy takiej możliwości. Jednak Rodzina Święta, odczytawszy pragnienie naszego serca, zgromadziła nas w Łomiankach tydzień później, gdzie pośród członków Wspólnoty, nie mniej uroczyście i wzruszająco mogliśmy tego aktu dokonać, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni Księdzu Rafałowi, wszystkim towarzyszącym nam w tym dniu członkom Wspólnoty ale przede wszystkim Panu Bogu i Rodzinie Świętej :) 
 
 

 
W Eucharystii oraz podczas agapy towarzyszyła nam również Matka, co było dla nas dużym honorem.  Po pysznej kolacji i przy słodkościach, korzystając z talentów jakimi Pan Bóg obdarzył Jasia i Małgosię (cudny duet!) oraz Mirka, który na swoim taborecie (zwanym inaczej cajonem :)) wybijał nam rytm, postanowiliśmy pośpiewać na chwałę Pana. Ponieważ czas jest kolędowy to popłynęły te piękne, radosne pieśni! Talentów podczas tego śpiewania objawiło się dużo więcej! Nasi wspaniali Księża okazali się wspaniałymi kolędnikami a i Siostry wspólnotowe nie pozostawały w tyle :) Wszyscy radośnie kolędowaliśmy czego próbkę demonstrujemy Wam poniżej :) "Dzyń dzyń dzyń" było pastorałką której nauczyliśmy się wszyscy podczas tego spotkania i bardzo nam się wszystkim spodobała :)   


Za zdjęcia dziękujemy Markowi i Jasiowi :) Za filmik dziękujemy Agnieszce :) 

A za wszystko dziękujemy Świętej Rodzinie, że nas tak pięknie prowadzi! :) 

P.S. (z przymrużeniem oka)
Różnica tygodnia w oddaniu Świętej Rodzinie nie oznacza że mamy z Iką tą samą sukienkę... one są dwie... tylko identyczne ;))) 


Chwała Panu za wszystko! 
 
 

niedziela, 24 grudnia 2017

Życzenia

Kochani, 
życzę Wam z całego serca aby każdy dzień Świąt Bożego Narodzenia przepełniony był Bożą obecnością. Niech ta mała Dziecina pobłogosławi każdą rodzinę zsyłając z nieba radość, pokój i nadzieję na każdy dzień

RODZINO ŚWIĘTA ODDAJEMY SIĘ TOBIE...

 

czwartek, 7 grudnia 2017

Godzina Łaski...


Aż trudno mi uwierzyć, że oto trzeci raz kochani zachęcam i zapraszam Was do celebrowania Godziny Łaski. Matka Boża powiedziała...
"Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia , w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata.Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Jest moim życzeniem , aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu."
Przed nami kolejny rok, w którym mamy okazję do skorzystania z tej wspaniałej możliwości. Osobiście uważam, że całe grudniowe wyprzedaże, wszystkie błyskotki i światła najpiękniejszych hipermarketowych choinek nie są warte nawet jednej milionowej części, jaką niesie ze sobą ta jedna godzina w roku!

JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI
(KLIKNIJ TUTAJ

NIE MOŻE CIEBIE ZABRAKNĄĆ (KLIKNIJ TUTAJ)

Jeśli zastanawialiście się kiedyś czy Matka Boża może zostać rewolucjonistką to przeczytajcie zamieszczone poniżej świadectwo :) Marysia P. postanowiła się z nami podzielić cząstką swojego życia aby pokazać nam jak Matka Boża jest cudowna! Zapraszam Was do przeczytania...

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Chciałam opowiedzieć o spotkaniu w swoim życiu Żywego Boga przez ręce Naszej Cudownej Matki.

Wiara w moim życiu dziecięcym była taka raczej „niedzielna”. Chodziłam do Kościoła w niedzielę i Święta, ale Dzieckiem Maryji byłam bardziej ze względu na koleżanki niż z prawdziwego umiłowania do Matki Bożej. Mój tato zaczął pracować za granicą, a kiedy bywał w domu czułam się niepotrzebna i niedoceniona – byłam problemem. To wszystko spowodowało, że kiedy weszłam w młodzieńcze lata zachwyciłam się wolnością, poznałam smak wagarów i wszelakich używek, a przede wszystkim smak fizycznej miłości, która rekompensowała mi brak miłości w domu. W klasie maturalnej okazało się, że jestem w ciąży i był to pierwszy z cudów w moim życiu! Dzieciątko odeszło do Pana Boga zanim zdążyło się urodzić, ale zanim odeszło to sprawiło, że przestałam pić i palić, a z ojcem tego dzieciątka wzięliśmy ślub kościelny i staliśmy się rodziną. Po trzech miesiącach od ślubu zaszłam w kolejną ciążę i po dziewięciu miesiącach przyszedł na świat nasz synek – Igorek. Niestety nasze małżeństwo okazało się trudne. Pełne kłótni i nerwów zakończyło się w nienawiści. Zabraniałam mężowi i jego rodzinie kontaktów z synem i szukałam wciąż miłości w innych mężczyznach. Przy pierwszej sprawie sądowej o separację wraz z mężem wybaczyliśmy sobie wzajemnie i postanowiliśmy naprawić naszą relację. Ale chcieliśmy to zrobić sami, bez Pana Boga, i niestety się nie udało. Nasze szczęście przerwała moja zdrada. Odeszłam z innym mężczyzną a synkowi zabrałam prawdziwego tatę i uniemożliwiłam kontakt ojca z synem. Z tamtym mężczyzną żyłam przez dwa lata. Wtedy, kiedy chciałam już unieważnić ślub kościelny i układać sobie życie z nowym partnerem, mama tego mężczyzny powiedziała mi o nowennie pompejańskiej. Nie od razu zareagowałam na tą informację. Niedługo potem dowiedziałam się, że 8 grudnia jest taka specjalna godzina w której podczas modlitwy Matka Boża zsyła na świat zdroje łask! Podczas modlitwy w tej właśnie godzinie łaski postanowiłam odmówić modlitwę pompejańską. Po 10 dniach modlitwy Matka Boża zrobiła ogromną rewolucję w moim życiu. Maryja otworzyła mi oczy na ogrom zła jakie wyrządziłam różnym osobom w moim życiu, a przede wszystkim synkowi i jego ojcu. Zaczęłam okropnie płakać i w tym momencie zostało mi zabrane całe zauroczenie nowym partnerem a w moje serce została wlana taka miłość do mojego męża jakiej nigdy wcześniej nie czułam. Zrozumiałam jak smakuje czysta miłość z Hymnu Świętego Pawła – łaskawa jest, cierpliwa jest, nie pamięta złego. Zostałam przepełniona miłością Naszego Pana, którą przelałam na męża, synka, rodziców. Otrzymałam łaskę wybaczenia, to było niesamowite doznanie. W chwili gdy zdecydowałam się na spowiedź przyszło do mnie w nocy, we śnie, kilka złych duchów i straszyło mnie, że jeśli pójdę do tej spowiedzi to zostanę opętana. Wtedy nie byłam jeszcze świadoma, jak bardzo złe duchy są wściekłe, gdy już człowiek nie ma zamiaru im służyć i chce całkowicie oddać się Panu Naszemu! Poszłam więc do spowiedzi i od tego czasu zostałam całkowicie uwolniona od nienawiści, masturbacji, pornografii, całej nieczystości, uzależnień od internetu i okultyzmu, którego też w swoim życiu dotknęłam, nawet wraz z synkiem, gdy zabawiliśmy sie w halloween.Trafiłam na wspólnotę: ,,Trudnych Małżeństw Sychar” , przeczytałam książkę - ,,Ile jest warta Twoja obrączka” autorka – Anna Jedna , ukochałam Świętą Ritę i Świętą Monikę i zrozumiałam, że moje małżeństwo jest teraz dla mnie najważniejsze i tak jak te Święte Kobiety moją misją jest zawalczyć o Męża i o naszą rodzinę. Rozpoczęłam walkę, aczkolwiek zło upominało się o swoje, w trakcie dalszej modlitwy nowenną często budziłam się w nocy w ogromnym strachu i nie mogłam dalej spać. Często podczas modlitwy coś spadało, uderzało mi w okno ale nie ustawałam w modlitwie. Szatan zaatakował mnie jeszcze raz, wpędzając mnie w ogromne skrupuły. Bałam się przyjmować Pana Jezusa, bo wszędzie widziałam grzech ciężki. Z nogami jak z waty chodziłam na Eucharystie mimo, że do spowiedzi przystępowałam początkowo co drugi dzień. Każdy kto przeżył choć raz w swoim życiu skrupuły, wie jak to wygląda i trwało to co najmniej pół roku. Słuchałam kazań Księdza Piotra Glasa , Dominika Chmielowskiego, Piotra Pawlukiewicza oraz Sławomira Kostrzewy, przez które Pan Bóg ukazywał mi, że zło bije się o Nas każdego dnia, że to wszystko dzieje się naprawdę! W pewnym momencie trafiłam na cytat z Biblii „Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz, 8,31) i otrzymałam nieopisany pokój serca, że Pan Bóg jest mocniejszy od wszelkiego zła. Trafiłam wtedy do wspólnoty Świętej Rodziny, gdzie skierował mnie mój spowiednik, gdzie poznałam inne rodziny, które starają się żyć blisko Pana Boga. Moja wspólnotowa mama prosiła mnie, żebym zapisała się na rekolekcje w Wisełce, gdyż Pan Bóg działa przez ludzi. Byłam do tego przedsięwzięcia nastawiona sceptycznie, gdyż na tamten moment zaczynałam staż z Urzędu Pracy i nie zapowiadało się abym dostała urlop i miała środki na taki wyjazd. Ku mojemu zdziwieniu, Pan Bóg załatwił i czas wolny i pieniądze i dzięki temu wyjazdowi otrzymałam ogrom spokoju i wiele łask. Po powrocie wstąpiłam także do Sycharu, do którego wcześniej tylko internetowo należałam. Poznałam tam wspaniałych ludzi, którzy walczą o swoje małżeństwa mimo, że po ludzku to nie ma sensu. W moim przypadku również tak to wygląda, ale otrzymałam odpowiedź z Nieba, że po prostu trochę to potrwa, ale nigdy nie mam się poddawać. Przecież Pan Bóg pragnie połączyć każde sakramentalne małżeństwo, każdą rodzinę. Pragnie szczęścia i miłości, życia w obfitości dla każdego z nas. Jednak bez cierpienia, bez Krzyża nie ma prawdziwej miłości i nie ma zbawienia. Każde przyjęcie naszego Krzyża z miłością i połączenie go z Krzyżem naszego zbawiciela jest dla nas czymś wspaniałym. Nie ma na świecie takiego zła, z którego Pan Bóg nie potrafi wyciągnąć dobra. Otrzymałam łaskę i odmówiłam trzy nowenny pompejańskie, za uzdrowienie syna (zaczął jeść i jest grzeczniejszy), za siebie o uwolnienia od skrupułów i za męża o łaskę nawrócenia. Ze skrupułów zostałam uwolniona, gdy w Święto Wniebowzięcia Matki Bożej 15 sierpnia oddałam sie Matce Naszej według nabożeństwa Świętego Ludwika Marii Grignion de Montfort. Co do odmówienia 3ciej nowenny w intencji męża czekam na łaskę, ale czuje, że teraz potrzebna jest moja wiara i cierpliwość, której się uczę. Czuję, że mój mąż i małżeństwo, moja rodzina, są w rękach Naszej Ukochanej Mamy. Chwyćcie się Płaszcza Naszej Najdroższej Pani, Ona zawsze chce być blisko, tylko chwyćmy za różaniec, powierzmy jej nas, nasze rodziny i problemy, już Matka najpiękniej się Nami zaopiekuje.

Chwała Panu!

czwartek, 30 listopada 2017

Chryste, króluj nam!


Bóg nad swym ludem zmiłował się i Zbawiciela nam zesłał 
Miłość nam daje, usuwa grzech, prowadzi w bramy Królestwa. 
Chryste króluj, Chryste zwyciężaj, - Swoją miłość odnów w nas.
Miłość Chrystusa przemienia świat, wyznacza szlaki wciąż nowe, 
Kruszy nienawiść, wprowadza ład, jednoczy z ludźmi i z Bogiem.
Chryste króluj, Chryste zwyciężaj - Swoją miłość odnów w nas. 


Ostatni dzień skupienia naszego ogniska odbył się w niedzielę poświęconą Chrystusowi Królowi. Msza Święta parafialna była mszą dla dzieci więc nad wszystkim czuwał Miś Bogumiś.



 




W miłości swej zachowaj nas, Chryste, Zwycięzco i Panie,
Niech upragniony nadejdzie czas odnowy i pojednania....
Konferencja Księdza Krzysztofa oraz indywidualne spotkania i rozmowy pomiędzy obecnymi na spotkaniu ludźmi są na pewno dobrym gruntem do odnowy...  


W czasie kiedy rodzice zasłuchani byli w słowa Księdza Krzysztofa, maluchy oddawały się rozrywce o jakiej marzy niejeden z nas ... a mianowicie zasłużonemu odpoczynkowi.... 





czego jednak nie można było powiedzieć o dzieciach nieco starszych, którym do senności było daleko :) Dzielny dyżur opieki nad dzieckiem postawił dzieciom trudne zadania. Bezpośrednia relacja Magdy N wprost z frontu działań brzmi "Robiliśmy kalendarze adwentowe z zadaniami na każdy dzień . Staraliśmy się aby były tam również zadania, które sprawią radość innym - takie adwentowe dobre uczynki zwłaszcza dla rodziny. Chłopcy mieli zadanie terenowe, byli zwiadowcami i mieli wykazać się w działaniu w grupie. Po powrocie również robili kalendarze.  Maluszki robiły adwentowe słoiczki"



Jak widać efekty prac były imponujące! 

Dzielnemu dyżurowi dziękujemy!





Na straży Bogu oddanych serc Matka Kościoła trwa wiernie, W Jej dłonie złóżmy nadzieje swe, a Ona wspierać nas będzie..

Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego osłoni cię!

Myślę, że przemyślenia Ani M na temat godziny małżeńskiej to wspaniały temat do przepracowania w zbliżającym się czasie adwentowym.
Maryja była pierwszą osobą która doświadczyła Ducha Świętego jeszcze przed Pięćdziesiątnicą. Wszystko to co dotyczy Maryji dotyczy całego Kościoła i dotyczy każdego z nas. Dotyczy mnie. Trzeba tylko powiedzieć" fiat" a Duch Święty da nam Moc... mi da moc aby odczytywać Boże znaki w moim życiu i w życiu mojej rodziny, jednocześnie uzdalniając nas do słów i czynów.
Duch Święty "zstąpi na mnie "i Moc Najwyższego osłoni mnie". 
Gdy zstępuje Duch Święty zawsze następuje rozwój darów. 
Czy potrafię się otworzyć na Ducha i Jego DARY??? 
Czego mi jeszcze brakuje aby to się działo?
 Chryste króluj, Chryste zwyciężaj....! 
Maryjo... Matko Kościoła i Matko nasza... otocz nas płaszczem swojej opieki i prowadź nas do Boga! 

P.S.
Jednak pomimo trudnych tematów i poważnej aury towarzyszącej naszym spotkaniom, to trzeba przyznać że zawsze trafią się perełki które wywołują uśmiech na mojej twarzy... 

 
Chłopaki... celebryci z Was prima sort! :)))
Brakuje tylko napisu na "ściance"... :)))) 
















Mistrzunio drugiego planu....! :)))))









Jaśku... wielkie dzięki za zdjęcia! :)

wtorek, 21 listopada 2017

Wieczorek filmowy... :)

Zachęcam Was kochani do posłuchania zamieszczonego kazania. Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych.. ta przeplatająca się przez całą mowę Księdza Arcybiskupa pieśń, definiuje wspaniale ogrom miłosierdzia Boga... W naszej codzienności, w codziennym zabieganiu naprawdę łatwo zatracić to co jest w naszym życiu najważniejsze.. a mianowicie to, że celem naszego życia jest podobać sie Bogu... nie światu... ale Bogu właśnie.
Garść wskazówek...
Ziarenko świadectwa życia i pontyfikatu Papieża Franciszka..
wszystko to w tej krótkiej, ale jakże bogatej w treść konferencji
Zapraszam serdecznie
Zapraszam Was równie serdecznie i gorąco do obejrzenia filmu PROROCTWO. Większość za Was już go zna, ale dla tych którzy jeszcze nie mieli okazji to zamieszczam poniżej, żeby nie trzeba było szukać :)
Proroctwo o Polsce, Proroctwo dla Polaków...

niedziela, 29 października 2017

Do pracy robaczki... :)

Po długiej przerwie nadszedł wreszcie, oczekiwany przez wszystkich, dzień skupienia :) 
Wyjątkowy - bo pierwszy w tym roku szkolnym ;)
Wyjątkowy - dla wszystkich tych, którzy oddawali się w niewolę miłości Matki Najświętszej. 
Wyjątkowy - bo w tym właśnie dniu wygłoszona została w naszym ognisku pierwsza konferencja Księdza Krzysztofa, którego większość z nas znała do tej pory jedynie z widzenia.
Wyjątkowy - bo mocno skrócony ze względu na awarię ogrzewania i godzina małżeńska została zadana małżonkom do domu (swoją drogą, ciekawe ilu z nas odrobiło to zadanie ;)) 
Do treści Konferencji odniosę się później gdyż niestety nie było mi dane w niej uczestniczyć, ale ponieważ nic w przyrodzie nie ginie to i nagranie konferencji udostępnione będzie nam w najbliższym czasie :) Gdyby ktoś miał jakieś przemyślenia to oczywiście zachęcam do podzielenia się nimi. 
Czytając treść godziny małżeńskiej szczególnie przemówił do mnie jeden z fragmentów... a mianowicie fragment wygłoszony przez Abp Kazimierza Majdańskiego z Rekolekcji Wspólnoty w 1993 r. "Powiedzieliśmy na samym wstępie, że [świętość] to temat rozważań stały i że jest to program życia stały, obejmujący całe nasze życie, obejmujący każdy dzień tego życia, który nam Bóg dał. I że jednocześnie, podkreślaliście to wyraźnie, prawem podstawowym tego programu, który obejmuje całe życie, każdy dzień, każdą jego godzinę, jest dynamika, to znaczy rozwój, to znaczy postęp".

Biorąc sobie do serca konieczność stałego rozwoju naszych rodzin, zaczynamy kolejny rok formacji. Będzie to rok w którym prowadził nas będzie ksiądz Krzysztof. 
Serdecznie Księdza witamy w naszych śląskich progach i z pełnym zaufaniem powierzamy Księdzu stery wyznaczające kierunek i dynamikę naszego postępu duchowego :) 
 Jak widać chętni do nauki są u nas w każdym wieku... :)
a obecność Świętego Jana Pawła II, wielkiego obrońcy i orędownika uświęcania rodziny ludzkiej na ziemi, niech sprawia
 aby każdy mężczyzna i kobieta, złączeni w jedno ciało świętym węzłem małżeńskim
  stali się prawdziwą "komunią osób" 

No... to dużo pracy przed nami kochani... :)

A patrząc na minę Księdza Krzysztofa to aż się chce powiedzieć...
 DO PRACY ROBACZKI! ;)))))   

niedziela, 24 września 2017

Ratuj różańcem Polskę i Świat....

 
Dzisiejsze czytanie mówi „Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko!”
Powolutku wkraczamy w miesiąc październik. Miesiąc, w którym modlitwa różańcowa staje  się nam jeszcze bliższa niż zwykle. Jednak październik tego roku jest jeszcze bardziej wyjątkowy… jeszcze bardziej maryjny i jeszcze bardziej różańcowy. Rok 2017 jest bowiem rokiem jubileuszowym. W tym oto roku mija dokładnie sto lat od objawień w Fatimie i sto czterdzieści lat od objawień w Gietrzwałdzie.  Maryja, w każdym z objawień, wzywa do odmawiania różańca. To jest nasz ratunek. 
 07 października wydarzy się kolejna wielka inicjatywa pomysłodawców Wielkiej Pokuty,  jaką jest RÓŻANIEC DO GRANIC
Zapewne wszyscy już o tym słyszeliśmy. Zamysłem organizatorów jest otoczenie Polski modlitwą różańcową, od Bałtyku aż do Tatr, aby ochronić świat przed zagładą. Wszyscy mamy takie odczucie, że granica ludzkiej moralności i etyki jest sukcesywnie przesuwana. Trzeba nam się modlić o nawrócenie, o pokój na świecie, o zatrzymanie islamizacji świata.  W powyższej audycji organizatorzy podają wiele świadectw o sile modlitwy! Są to wydarzenia z historii naszego kraju,  o których nie mamy pojęcia a które świadczą jednoznacznie, że siła modlitwy już niejeden raz ochroniła nasz kraj!  
Różaniec do granic jest inicjatywą twórców Wielkiej Pokuty, która zgromadziła w Częstochowie wielką rzeszę ludzi. Oni sami mówią o tym, że Wielka Pokuta była wyjątkowym wydarzeniem ale nie można spoczywać na laurach... trzeba iść dalej. Kolejnym krokiem po nawróceniu i pokucie jest właśnie gorliwa modlitwa. Wszystkiego o różańcu do granic możemy się dowiedzieć z powyżej zamieszczonej audycji radiowej. 


Posłuchajcie bo warto!  

A następnie zapisujcie się i módlmy się wspólnie...

Zapisy: http://www.rozaniecdogranic.pl/mapa

O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają! 

niedziela, 17 września 2017

Chodzi o to, żeby chodzić... nie biegać... PIELGRZYMKA RODZIN 16.09.2017

"Nasze życie jest trochę jak ten kamień w potoku... w potoku w którym przepływa Duch Święty. Prorocy nam to podpowiadają... prorok Ezechiel który mówi, że nasze serce jest jak kamień.(...) Zobaczmy, jak  wśród tego potoku Ducha Świętego oblepia nas czasami jakieś błoto. I może o to chodzi w życiu, żebyśmy zobaczyli, że to błoto staje się częścią nas. Nie oszukujmy się.. bo tak jest. Ono staje się częścią nas. Gdy nie jest wystawione na potok jakoś obsycha... staje się jakimś brudem, które nas dotyka ale wcale nie jest nasze. Natomiast potok... on to po prostu wchłania...(Konferencja)
Powyższe słowa to wycinek z konferencji, którą wygłosił, podczas sobotniej pielgrzymki rodzin do Ikony Świętej Rodziny, Ksiądz Rafał. Jego słowa mówią dalej o tym, że to właśnie moment obmycia, moment dotknięcia tego błota staje się miejscem spotkania z Duchem Świętym. Nie bójmy się więc zanurzenia w takim potoku. 
Myślę, że krok w tym kierunku uczyniły wszystkie rodziny, które podczas tego spotkania oddały się w niewolę miłości Maryji oraz dokonały aktu oddania się Świętej Rodzinie. Wszystkim tym rodzinom serdecznie gratulujemy i życzymy aby nigdy nie straciły z oczu życia ukrytego Świętej Rodziny.

"Chodzi o to, żeby chodzić... nie biegać...(...) Są piękne opowieści o starożytnych ojcach do których przychodzili uczniowie. Jest taki piękny króciutki dialog, kiedy jakiś uczeń przychodzi do abba i pyta "Co to jest grzech?"  A on mówi jednym wyrazem "Pośpiech... " (Konferencja)
Piękna i krótka definicja grzechu. Kiedy dodamy do niej pytanie "Czy wierzysz, że istnieje życie po pracy?" które to pytanie krąży wśród ludzi jako dowcip, nagle widzimy obraz naszej rzeczywistości. 
Wczorajsza pielgrzymka zapoczątkowała kolejny rok formacji w naszej Wspólnocie. Kolejny rok szansy na zanurzenie się w potoku, który obmyje nasze serca, zmiękczy je i odda w działanie Ducha Świętego. 
Jako, że Święty Jan Paweł II był za życia sympatykiem Wspólnoty Ognisk Świętej Rodziny, pozwolę sobie przytoczyć Jego słowa... niech nas prowadzą... 

Zatoka lasu zstępuje
w rytmie górskich potoków...
Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd. 
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj, 
wiesz, że ono musi gdzieś tu być - 
Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!

Cisza...
Strumieniu, leśny strumieniu,  
odsłoń mi tajemnicę 
swego początku!

(Cisza - dlaczego milczysz?
Jakże starannie ukryłeś tajemnicę Twego początku.)

Pozwól mi wargi umoczyć  
w źródlanej wodzie 
odczuć świeżość,
ożywczą świeżość. 
(Jan Paweł II. Tryptyk rzymski. "Źródło") 

RODZINO ŚWIĘTA ODDAJEMY SIĘ TOBIE! 

piątek, 25 sierpnia 2017

Jasnogórska Matko Kościoła... ocal miłość i życie...


Kończą się powoli turnusy wisełkowe... kończą się także powoli inne nasze wyjazdy wakacyjne... cóż rzec... kończą się wakacje i nie ma na to rady...:) Za kilka dni nasze pociechy ruszą na nowo do szkół a my, rodzice, będziemy musieli sprostać wszelkim zadaniom i zajęciom dodatkowym. Większość z nas na nowo podejmie niepłatną i wymagającą pracę, jaką jest osobisty kierowca naszych nieletnich ;) Apropos pociech, z wielką radością wraz z Anią M utuliłyśmy dzisiaj w ramionach małego Ludwika, który okazał się jednakowoż zupełnie niewzruszony i przespał całą wizytę snem sprawiedliwego, co zresztą widać na dołączonym zdjęciu ;) Ludwik już w łonie mamy oddany został pod opiekę Maryji i pod patronat Jej wielkiego wielbiciela, jakim był Ludwik Maria Grignion de Montfort, autor Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryji Panny. Ta miłość do Matki Najświętszej wpisuje się pięknie w jutrzejsze święto Matki Bożej Częstochowskiej. Słowo Ojca na ten dzień jest wyjątkowo wstrząsające:
-„ A może pozwolicie, że będę jakby za mało pokorny, ale bardzo wdzięczny wobec Matki Najświętszej, bo chcę opowiedzieć, że przez wszystkie lata mojej kapłańskiej i biskupiej posługi wszystko robiłem, co mogłem, aby w dzisiejsze święto być na Jasnej Górze. Dlaczego? Bo po więzieniu włocławskim i lądzkim przyszli po nas dziś, w Jej święto, by wywieźć do straszliwego obozu Sachsenhausen. Dawne czasy, bardzo dawne, rok 1940. I stało się, że nie zostały spełnione plany tych, którzy aresztowali. Dziś jeszcze żyję i świadczę. Świadczę także o tym, o czym także dziś komuś chciałem przypomnieć, ale niepotrzebnie, bo przeczytał to w książce: Gdy były najstraszliwsze dni okrutnych doświadczeń w Dachau, jawiła się nie wiem, czy Jasna Góra, czy jakiś witraż, raczej to ostatnie... Wiedziałem jedno, że jeżeli nie uratuje Ona, nikt nie uratuje. Wybaczcie, że dziś o tym mówię, tyle lat po tamtym wydarzeniu, gdy przyszli, by młodego polskiego seminarzystę, który kończył studia seminaryjne, oderwać od ołtarza Krzyża Świętego w świątyni lądzkiej w czasie szóstej czy siódmej Mszy Świętej, do której służył, bo przecież koncelebry wtedy nie było. Zabrano go wtedy może po to, by wrócił. By wrócił nawet na dzisiejszy jeszcze dzień, dzień wielkiej radości, wielkich godów, bo tu podejdziecie za chwilę niewielką, by zawrzeć z Nią wiekuiste przymierze. Amen.” (Rekolekcje Rodzin w Wisełce, 1999-08-26-konferencja)
 
Zapraszam Was serdecznie do uczestnictwa w jutrzejszych obchodach, które są wyjątkowe bo to Jubileusz 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Jeśli nie osobistego, to za pośrednictwem internetu na stronie Sanktuarium TUTAJ.
 
Korzystając również z okazji, chciałam złożyć najlepsze życzenia Wojtusiowi N, który to jutro właśnie kończy całe dwa latka! Niech Matka Najświętsza otula całą Waszą rodzinkę swoją macierzyńską opieką :)




niedziela, 9 lipca 2017

NARODZINY....:)

03.07.2017 r. wczesnym rankiem, szczęśliwie przyszedł na świat nowy członek naszej Wspólnoty i ogniska rybnickiego - Ludwik D! :) 
Miał szczęście rozpocząć swoją wędrówkę na ziemi podczas trwania rekolekcji w Wisełce co zaowocowało pierwszą jak mniemam Eucharystią w jego intencji właśnie przy wisełkowym ołtarzu :)   
Każde narodziny to wielka radość dla nas wszystkich. 
Życzymy więc dzielnym rodzicom i rodzeństwu aby nowy członek ich rodziny przesypiał noce, nie marudził w dzień, a ząbki wyszły mu niepostrzeżenie! :)
A tak naprawdę to oczywiście życzymy aby Ludwiczek przyniósł całej ich rodzinie wiele nowych łask od Pana Boga! 
Aniu, Marcinie...   GRATULUJEMY SERDECZNIE! 

WITAJ NA ŚWIECIE LUDWICZKU! 
DOBRZE,  ŻE JESTEŚ! :)