Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polecamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polecamy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 czerwca 2017

Złoty Krasnal...POLECAM!!!

(...)
Miałem tłusty być w tej porze, 
aby pospać aż do wiosny.
Nie przeżyję zimy... Boże! 

A dlaczego? Ot, z głupoty.
Cztery charty wiosną, w maju 
przyjechały ze stolicy,
siadły i opowiadają:

- Trzeba chudym być, nie grubym 
i stosować diety ścisłe ,
 mam kalorie wszystkie zgubić...
nie żreć, nie jeść oczywiście!

Absolutnie nic, nic nie jeść.
A pokarmy? Cóż są warte? 
Ty sam musisz zdecydować
czyś borsukiem jest, czy chartem?

Chciałem chartem być niestety 
Tylko chudy chart się liczy!
Spróbowałem charciej diety,
by pokazać się w stolicy. 

Każdy dzień był coraz cięższy,
chociaż chudłem, nic nie żarłem,
przestawałem być borsukiem,
ale wciąż nie byłem chartem...

Westchnął borsuk, siadł przy ogniu.
Bulwa w ciszy kiwnąl głową :
- Mój borsuczku. Czy to ważne?
Gruby, chudy?... Trza być sobą!  

Przytoczony powyżej fragment pochodzi z nowej książki Lusi Ogińskiej o tytule "Złoty Krasnal", który dołączył do Serii Ksiąg Roztoczańskich Krasnali jako tom piąty. Ów fragment jest jedynie początkiem tej niezwykłej baśni a już pozwala nam, rodzicom, na przeprowadzenie z dzieckiem rozmowy o tym, jak nie dać się zwariować we współczesnym świecie....  jak żyć w zgodzie z własnym, cennym, borsuczym tłuszczem opierając się trendom i namowom stołecznych chartów.
Genialna ta baśń łączy w sobie tak wiele wątków, że nie można się od niej oderwać. Jeden przenika w drugi w sposób tak płynny i ciekawy, że czytając książkę córce okazało się, że ona dawno już śpi a ja wciąż czytam i czytam, bo każdy fragment jest zbyt ciekawy aby przerwać.  Jest rok około 1808, Polska znajduje się pod zaborami, szykuje się wojna z Austrią pod której zaborem jest również Galicja. Krasnal znajduje schronienie w rodzinie szlacheckiej - państwa Pucków. Skrzat otrzymuje zadanie odnalezienia księcia Józefa Poniatowskiego i oddania mu ważnego listu. Po wielu przygodach skrzat dociera do Raszyna, gdzie 19 kwietnia 1809 roku uczestniczy w bitwie wojsk księcia Józefa Poniatowskiego z wojskami austriackimi. Po oddaniu pisma złoty krasnal powraca na Roztocze. Okazuje się, że jego przyjaciele Puckowie zostali przez Austriaków wyrzuceni z majątku, w biedzie czekają w żydowskiej austerii na dalsze ciosy niepewnego losu. Krasnal decyduje się oddać swój szczerozłoty kubraczek, aby ratować rodzinę, która niegdyś dała mu schronienie i okazała przyjaźń. Niestety gest ten wiąże się z utratą życia krasnoludka, ponieważ złota zbroja jest jego jedyną ochroną. 
(...)
Stara ciotka łzy ociera 
- Bez tej zbroi skrzacie zginiesz
- wiem, lecz dał mi pewną radę 
pan pułkownik pod Raszynem

Był poetą, myśl dał mądrą,
zatem często do niej wracam
że za miłość okazaną 
trza miłością się odpłacać ...
(...)
Skrzat wyciągnął dłoń ku górze, 
już ostatni oddech łapie!   
Puszcza mu nad głową szumi: 
-Koniec Twojej bajki, skrzacie....

Skrzata ratuje jednak przed śmiercią św. Stanisław Kostka, który jest tu pośrednikiem między Bogiem a ziemią i bohaterem powieści. Stasio Kostka mówi krasnoludkowi, że za jego serce, miłość i poświęcenie Bóg daruje mu życie.
    Ta baśń uczy, że prawdziwa przyjaźń istnieje, że poświęcenie życia dla innych jest bohaterskim czynem! Za miłość okazaną drugiemu człowiekowi, za oddanie własnego życia, by ratować inne ludzkie życie otrzymamy nagrodę w niebie! 
(zaczerpnięte ze strony internetowej TUTAJ)

Oprócz głównego wątku opisanego powyżej, baśń ta wzbogacona jest o wiele, wiele innych! 
Krótkie wątki, jak na przykład wątek Titanica i katastrofy, jaką mogą spowodować nieporozumienia między braćmi, kiszenie ogórków w słojach i łoś pojawiający się w różnych momentach baśni, mogą być podstawą do wielu rozmów z dziećmi o tym jak postępować w życiu aby nie krzywdzić nie tylko bliźniego swego ale również i siebie samego. 

Są także świadectwa życia prawdziwych rodzin... 
Wspaniała rodzina Dudarefów prowadząca w realnym, współczesnym świecie, dom zastępczy i adopcyjny dla wielu osieroconych i skrzywdzonych przez życie dzieci.  
(...)
chce Elżunia świat naprawiać 
myśli pewnie, że go zbawi...
- Arkadiuszu! To Bóg zbawia!

Dziecko siedzi przy Elżuni:
- Będę mówić ci mamusiu.
Ela dłonią łze ociera:
-Widzisz, widzisz Arkadiuszu?
(...)
Pan na chlebie krzyż zakreślił 
Pajdy grube, równo dzielił :
-Dzieci, chleb szanować trzeba
wiecie, boście głód cierpieli. 

Lecz są tacy  to nie żarty-
którzy chleb rzucają w śmieci.
To jest grzech! Obraza Boska, 
chleb wyrzucać, gdy mrą dzieci?
(...)
Pamiętajcie o tym zawsze:
chleb jest droższy od pieniędzy, 
ten kto tego nie rozumie 
jest w prawdziwej, ludzkiej nędzy. 

Jest także świadectwo życia wielodzietnej rodziny Binkiewiczów, której to głowa -pan Przemysław- boryka się z kłopotem natury filozoficznej.

Siedli: Helcia, Lidia, Karol
Lucek, Janusz, Ala z mężem 
Łoś za szybą tragizował: 
- Tyle dzieci, no nie zdzierżę! 

Przyszła Klaudia i Emilka, 
Dosia z ciotką wciąż ponurą, 
przy kominku pan Przemysław 
usiadł z oswojoną kurą. 
(...)
Posłuchajcie - w wujciu nagle 
wzrok jaśnieje, kurą trzęsie:
- Do tej kury mam pytanie 
z filozofii w pewnym sensie. 

Ludzkość zmierza do wszechwiedzy,
lecz kulawą taradajką 
bo wciąż nie zna odpowiedzi, 
kura pierwsza jest, czy jajko?  

Zdradzę Wam, że Krasnal pomaga rozwikłać ten kłopot...ale po rozwiązanie owej odwiecznej zagadki odsyłam Was do tej wspaniałej książki! :) 

Jak wiele książek dla dzieci dostępnych na rynku uczy zdrowego rozsądku? 
Jak wiele książek dla dzieci dostępnych na rynku uczy patriotyzmu? 
Jak wiele książek dla dzieci dostępnych na rynku w sposób łatwy i przystępny pokazuje trudną i tragiczną historię Polski?
I wreszcie jak wiele książek dla dzieci dostępnych na rynku pokazuje nam miłość Bożą
Ta baśń uczy, ze mimo cierpienia i trudów nie pozostajemy sami... i mimo,że bywamy słabi, nierzeczni, nieposłuszni - to jest Ktoś, kto wspomaga nas, kto nas kocha naprawdę i widzi... tak, jak tego, najmniejszego krasnoludka  
(Arcybiskup Stanisław Wielgus) 

Zamówienia można składać pod numerem tel: +48 666 86 76 42
lub na email: biuro@lusiaoginska.pl

SERDECZNIE ZACHĘCAM!!! 

To wspaniała, odprężająca, wciągająca i niezwykle mądra, krasnoludkowa opowieść dla dorosłych i dla dzieci. Czegóż nam więcej trzeba na progu tego wakacyjnego czasu? ;) 

Z Panem Bogiem kochani!
Monika

czwartek, 2 czerwca 2016

Potęga nadziei...

Kochani, podczas ostatniego Dnia Skupienia zostaliśmy obdarowani przez Marka - a właściwie przez Siostry Zawierzanki, bo to prezent od nich - książką "Potęga nadziei".
Chciałam zachęcić wszystkich, którzy tego jeszcze nie zrobili, do przeczytania tej książki. Jest to pozycja niezwykła. Pięknie pisze w niej ks. Bernyś o ludziach cierpiących, których poznał w szpitalu. Niesamowite postawy ludzi umierających, którzy udowodnili, że cierpienie jest niezwykłym bogactwem i łaską. Jest to tak wielkie doświadczenie Bożej miłości, że umierający pomimo cierpienia i nieuchronności swojego losu, nawracają się i uwielbiają Pana Boga.
Wplecione w treść piękne wiersze oraz cudowne fragmenty z Dzienniczka siostry Faustyny, które na nowo odkryłam, dopełniły obrazu niesamowitej wartości cierpienia z Chrystusem i Jego przeogromnej Miłości.
Przepiękna i głęboka książka, która od nowa pokazała mi sens każdego cierpienia, które dotyka każdego z nas. Czytam ją już po raz drugi, tym razem dokładniej, z chwilą na medytację nad Nieogarnioną  Miłością Bożą.
POLECAM... "Potęga nadziei. Opowieść o cierpieniu człowieka i miłosierdziu Boga" ks. Mariusz Bernyś

Ania

wtorek, 31 maja 2016

Różaniec rodziców...

Dzień Dziecka jest dniem, w którym chcielibyśmy naszym dzieciom nieba przychylić. Ale życie jest brutalne... jeśli rodzina jest liczna to może być to dzień, przed którym zadrżą rodzicom serca... :)  Jest jednak coś co możemy naszym dzieciom podarować bez żadnego wkładu finansowego... możemy rozpocząć za nie modlitwę szczególną... 
Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich 
(Mt 18; 20)

Każdy rodzic... każdy ojciec, każda matka... pragnie aby jego dziecko było szczęśliwe. By było zawsze uśmiechnięte. By na drogach jego życia nigdy nie było nieszczęścia czy takich doświadczeń które  były bardzo trudne. -  mówi Ojciec Ambroży - rodzice którzy należą do tej inicjatywy, oni  przez tą modlitwę próbują ochronić swoje dzieci przed różnymi niebezpieczeństwami, które czyhają.... w wielu świadectwach, które już słyszałem, rodzice stwierdzają, że dopiero po pewnym czasie ten owoc jest widoczny. Dziecko przemienia swoje wnętrze, przemienia swoje myślenie, i mam tutaj na myśli dziecko nie tylko to najmłodsze ale także takie, które już ma powyżej osiemnastego roku życia... 
modlitwa ta przemienia nie tylko dzieci, przemienia całe rodziny... 

brzmi wspaniale prawda? 

Moje słowa są tu zbędne. ZACHĘCAM do posłuchania audycji o inicjatywie jaką jest zaangażowanie w różę różańcową - modlitwę rodziców za dzieci. Nagranie jest skrócone o przerwy na oddech muzyczny z wiadomych względów więc całość zajmie pewnie ok pół godziny... to pół godziny, które warto poświęcić dla swoich dzieci  i podjąć za nie modlitwę. Jak zostało to sprawdzone, odmówienie dziesiątki różańca zajmuje cztery minuty.... myślę, że warto... 

O wszystkich szczegółach można przeczytać na stronie internetowej:  http://www.rozaniecrodzicow.pl/?o=index

Posłuchajcie i sami zdecydujcie ... :)

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Szkoła Słowa Bożego...

Wczorajsza niedziela zapoczątkowała tydzień biblijny. W codziennym zabieganiu tak łatwo zapomnieć, odłożyć na później czy też zwyczajnie ominąć Biblię leżącą na półce. Paradoksalnie robimy to ze zmęczenia, nie biorąc pod uwagę faktu, że przecież właśnie tam możemy zaczerpnąć ze źródła mocy. Weźmy choćby niedzielne czytanie (J 21, 4-19).  Możemy z tego fragmentu Ewangelii wyczytać jak bardzo jesteśmy przez Jezusa umiłowani. Miłość Chrystusa do nas nie jest miłością jaką my znamy z ludzkiego punktu widzenia. Ta miłość jest PONAD trzykrotne wyrzeczenie się Piotra, PONAD mękę jaką zgotowali Mu ludzie, PONAD śmierć, którą Jezus poniósł niezasłużenie i niesprawiedliwie. Piotr, który wyrzekł się Jezusa po trzykroć, teraz po trzykroć wyznaje mu uwielbienie. Co pomyślałby sobie człowiek? Otóż człowiek zastosowałby względem Piotra zasadę ograniczonego zaufania mając na względzie poprzednie wydarzenia ;) A Jezus postępuje inaczej. On kocha nas w sposób, którego nigdy nie pojmiemy... ale możemy zanurzyć się w morzu Jego Miłosierdzia, do którego nas zaprasza. Zaprasza nas w sposób subtelny i cichy więc aby wsłuchać się w ten głos konieczne są nam  narzędzia. I na pewno jednym z nich, bardzo ważnym, jest czytanie Ewangelii. 
Zapraszam Was  serdecznie do zapoznania się ze SZKOŁĄ SŁOWA BOŻEGO
Celem strony Szkoły Słowa Bożego jest wprowadzenie w medytacyjną lekturę Pisma Świętego, by „zobaczyć twarz Chrystusa i usłyszeć Jego Dobrą Nowinę o zbawieniu” (św. Jan Paweł II). Multimedia używane w ten sposób będą prawdziwie ludzką i formacyjną przestrzenią. 
Jest to strona, na której można znaleźć wiele ubogacającej treści. Ksiądz Jan Kochel, redaktor naczelny, jest mi znany z Parafii, do której należałam. Homilie przez niego głoszone zawsze trafiają nie tylko w sedno rozważanego przez Księdza tematu ale również do serc ludzi, którzy ich słuchają. Prawdziwa mądrość, pokora i pobożność tego Księdza jest widoczna w każdym Jego słowie, również na "kartach" Szkoły Słowa Bożego, którą wraz z innymi prowadzi.
Serdecznie zachęcam. 



sobota, 28 listopada 2015

Ania M poleca...

link do mszy św. w Nairobi




Szczególnie  polecam od 15.13 (piętnastej minuty) procesję z Ewangeliarzem!!!


                                               Ania

Zdrowie każdego społeczeństwa zależy od zdrowia rodzin - tak w 33 minucie mówi Papież Franciszek i głosi apel do młodych pokoleń aby kształtowali społeczeństwo sprawiedliwe, zintegrowane i szanujące ludzką godność... odrzucając odrzucenie i dyskryminację... aby domy nasze budowane były na skale a nie na piasku...   

Chwała Panu w wykonaniu Kenijczyków jest niesamowicie radosna i roztańczona. Oni śpiewają całą swoją osobą.. sercem, duszą i ciałem! 
Wspaniały akcent na sobotę, jako na dzień imprezowy i radosny...
Radosnego weekendu! :)