poniedziałek, 30 maja 2016

Wspomnienie...górska wędrówka młodzieży

W jeden z kwietniowych, wiosennych weekendów Ciocia Asia postanowiła zabrać młodzież bliżej nieba.... czyli poszli w góry :) Nie był to co prawda ani Dach Świata ani nawet inny błahy ośmiotysięcznik, ale jedynie szczyt zwany Błatnią (właściwie: Błotny, 917 m n.p.m.) – szczyt górski w grupie Klimczoka w Paśmie Wiślańskim Beskidu Śląskiego. 
Młodzież w pełni sił, potraktowała wędrówkę jako rozgrzewkę przed letnimi przygodami i wyzwaniami... 
Choć czasem każdy potrzebował chwili odpoczynku :)
 
 
Na szczęście piękne widoki i ciekawe miejsca mijane podczas wędrówki łagodziły trud jaki trzeba było ponieść aby dostać się na szczyt

 
 
Każdy wędrowiec wie, że nic nie smakuje lepiej jak herbata i posiłek zakupiony w schronisku górskim na szczycie, który się zdobyło... 
 
 
Błatnia zdobyta...  jeszcze tylko Klimczok, Trzy Korony, potem Giewont... a następnie będzie można powoli szykować się do zdobywania ośmiotysięczników.

Każdemu z tych młodych ludzi życzymy aby zdobył w życiu swój własny Mount Everest... :) 

środa, 25 maja 2016

Dzień skupienia 22.05.2016 w obrazach...

Wyjazdowy dzień skupienia dwóch ognisk,katowickiego i rybnickiego, odbył się w niedzielę 22.05. w Ośrodku Spotkań i Formacji im. Św. Jadwigi Śląskiej w Brennej. Na początek oczywiście należało po podróży podnieść poziom kofeiny lub teiny we krwi, więc każda rodzina zaczynała swój pobyt właśnie od kącika kawowego :) 
 
a ponieważ pogoda sprzyjała, zanim wszyscy się zeszli można było spędzić miłe chwile na pięknym terenie Ośrodka...
 
 dzieci oczywiście włączyły "power on"...
 
a Beatka już-już chciała do nich dołączyć.... ale ograniczenia dorosłości (albo mąż) powstrzymały ją jednak przed "pobieganiem sobie po podwórku..." ;) Krzysiek natomiast czujnym okiem Jamesa Bonda (tudzież Supermana) skanował otoczenie swoimi "superanckimi" okularami :) 
Wszyscy dotlenieni, z uzupełnioną we krwi dawką kofeiny lub teiny, udali się w dobrych nastrojach na konferencję, która stała się wspaniałym pokarmem dla duszy i serca. 
Godzina małżeńska następująca po konferencji została umilona przez słodkości zafundowane nam wszystkim przez Jubilatów, za których w tym dniu ofiarowana była Msza Święta. 
 
No i clou naszego spotkania... Msza Święta... jak zawsze pięknie i wzruszająco poprowadzona przez Księdza Rafała, któremu składamy wszyscy WIELKIE PODZIĘKOWANIE za zaangażowanie i wielkie serce jakim nas obdarowuje, zbliżając nas wszystkich swoją posługą do Pana Boga. 
 
 
W kąciku "śpiącego dziecka" Duch Święty zadbał o to aby rodzice mogli w spokoju się pomodlić. Jakże żałuję, że ja byłam po drugiej stronie! ;)
Szpaler Jubilatów i uroczysta Komunia Święta im udzielana była niezwykle wzruszająca 
 
 
 
 

Diakonia muzyczna przygotowała dla całej uroczystości przepiękną oprawę i za ten dzień jak i za cały rok składamy Wam WIELKIE PODZIĘKOWANIA.... 
  
Po Mszy Świętej, korzystając z pięknej pogody i entuzjazmu zgromadzonych, zorganizowano spotkanie Diakoni Ewangelizacyjnej :) 
 
a następnie grill, długie rozmowy i spotkania na kocykach umiliły nam tą piękną niedzielę 
 
 
 
choć niektórzy w tym dniu łączyli przyjemność z pracą :) 

Kończąc tę przydługą relację chciałam najserdeczniej podziękować Księdzu za to, że jest z nami, że nas prowadzi i że jesteśmy wspaniale przez niego "zaopiekowani" jako jednostki, jako małżonkowie, jako rodzice i jako Dzieci Boże ...

aha.. 
i za to, że zawsze skrupulatnie sprawdzi, czy Duch Święty jest między nami ;) 
za zapewnienie nas, jak to się mówi na Śląsku, że "co złego to nie ja" ;) 
i że zawsze chce dla nas jedynie samego dobra :)

Na czas wakacji a co za tym idzie wytężonej pracy Księdza i wszystkich Wisełkowych Aniołów w postaci Cioć, życzymy owocnej współpracy z Duchem Świętym oraz opieki Matki Najświętszej.

Za zdjęcia dziękujemy Jasiowi i Adamowi :)
A na przypomnienie sobie konferencji i homilii wygłoszonej przez Księdza zapraszam na główną stronę ognisk (http://www.ogniska.isr.org.pl/index.php) gdzie po zalogowaniu, w zakładce Ognisko Rybnik, możemy odnaleźć konferencje z tego roku. Za video zapis tej konferencji i homilii dziękujemy Wiesiowi :)

wtorek, 24 maja 2016

Wywiady...

Podczas pobytu w Brennej była między nami Kasia, która jako rasowy reporter przyjechała z odpowiednim sprzętem i zamysłem audycji :) Efekt jej pracy słyszeliśmy w poniedziałek, kilka minut po godzinie 20, na antenie Radia eM. Jeśli ktoś nie miał okazji słuchać, oraz dla potomnych, poniżej zamieszczam link do odsłuchania tej audycji. 
Dziękujemy Kasiu za uwiecznienie wielu wartościowych słów, które padły podczas tych wywiadów, a Adze i Wiesiowi, Księdzu Rafałowi oraz Ani i Marianowi za to, że podzielili się swoimi wspomnieniami a także swoją codziennością. 
Niezwykle miło było Was słuchać :)  

Aga i Wiesław (TUTAJ)
Ksiądz Rafał (TUTAJ)
Ania i Marian (TUTAJ)

poniedziałek, 23 maja 2016

JEZU UFAM TOBIE...

Niedzielny dzień skupienia, wieńczący kolejny rok ogniskowej pracy nad rozwojem duchowym naszych rodzin, odbył się w pięknym Ośrodku Rekolekcyjnym w Brennej. Piękna pogoda tym razem pozwoliła nam spędzić czas na świeżym powietrzu i żadna burza z piorunami, jak to było dwa lata  temu, nie zagoniła nas pod dach altanki... i całe szczęście bo patrząc na ilość zgromadzonych osób obawiam się że tym razem byśmy się jednak tam nie pomieścili. 
Msza Święta sprawowana była w intencji tegorocznych jubilatów, których było wielu:
Jedno małżeństwo świętujące 35 lecie trwania swojego związku, 
Jedno małżeństwo świętujące 25 lecie trwania swojego związku,
Dwa małżeństwa świętujące 20 lecie trwania swojego związku,
Pięć małżeństw świętujących 10 lat trwania swojego związku,
i jedno małżeństwo świętujące 5 lat trwania swojego związku :)    

Wszystkim Jubilatom życzymy Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Najświętszej. Aby każdy kolejny, wspólny rok przynosił nowe łaski i owoce Waszego małżeńskiego życia.    

Trwający rok miłosierdzia skłania nas wszystkich do refleksji o Bożym Miłosierdziu i zaufaniu oraz zawierzeniu Panu Bogu wszystkich naszych spraw. Także wczorajsza konferencja odbyła się właśnie w tym temacie... JEZU UFAM TOBIE - czyż może być coś prostszego a jednocześnie bardziej skomplikowanego niż owo zaufanie? 
Co dla nas znaczą słowa JEZU UFAM TOBIE w obliczu trudności jakie piętrzą się przed nami każdego dnia? Biorę do rąk kartkę z rozważaniem na godzinę małżeńską i czytam.... "Bóg nas nie lekceważy, zna nasze cierpienia, wie jak bardzo potrzebujemy pomocy i pociechy. Przychodzi do nas blisko i nigdy nas nie opuszcza. Każdy z nas może postawić sobie pytanie i odpowiedzieć w milczeniu: czy w to wierzę? Czy wierzę, że Pan mi współczuje? Takim jakim jestem, grzesznikiem, z wieloma problemami, tyloma sprawami. Odpowiedź brzmi: TAK. Każdy powinien spojrzeć w serce, czy wierzy w to Boże współczucie? Boga dobrego, który staje się bliskim, leczy nas, otacza pieszczotą. A jeśli my Go odrzucamy, to On czeka, jest cierpliwy, będąc zawsze u naszego boku." (Franciszek, Katecheza 27.04.2016)  
Wierząc, że "także Duch Święty przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami", mając dziś w pełni świadomość ułomności własnej modlitwy, mówię jedynie JEZU UFAM TOBIE.... i wierzę, że to wystarczy...    
 
Wczoraj nie było dzielenia więc może ktoś z Was chciałby się podzielić jakąś refleksją? Zapraszam serdecznie (ognisko.monika@gmail.com).

A na szerszą relację zdjęciową z dnia skupienia zapraszam wkrótce...   

Zapraszam również do słuchania o godz. 20 z minutami Radia eM na którego antenie audycję "Czas dla nas" prowadzi Kasia Widera-Podsiadło. Jest to program rodzinny a tematy w nim poruszane są zawsze żywo dotykające właśnie spraw rodziny. Być może, że niektóre z naszych, wspólnotowych rodzin będą miały okazję powiedzieć w nim kilka słów. Niech świadectwa innych dotykają nas i pobudzają do rozwoju w naszych, własnych rodzinach.  

wtorek, 17 maja 2016

Świadectwo Kasi w Radio eM...

Jakub i Kasia to członkowie Wspólnoty bardzo wyjątkowi. Niezwykle barwni, kolorowi, uzupełniający się wzajemnie i tworzący niezwykły tandem. Tym bardziej niezwykli, że stali się olbrzymim świadectwem zawierzenia Miłosierdziu Bożemu. Stali się dowodem na to, że Pan Bóg w największym cierpieniu  niesie człowieka na rękach... nie idzie obok... ale niesie i przytula dając Swój pokój i pocieszenie. 
Kuba odszedł do domu Pana 29.02.2016 r. 
Do końca nie poddawał się chorobie. Pracował, pomagał innym w miarę sił, spotykał się z ludźmi, bawił się z dziećmi. Jego cierpienie było na pewno trudne, ale On sam nigdy nie pozwolił chorobie przejąć władzy nad swoim życiem. 
Wczoraj w Radio eM Kasia złożyła przepiękne i niezwykle przejmujące świadectwo. Świadectwo ich wspólnego życia, rozwoju ich miłości do Pana Boga, świadectwo bezgranicznego zawierzenia swojego życia Chrystusowi i Jego Krzyżowi. 
Miałam wielkie szczęście poznać Kasię i Kubę, kiedy stanowili jeszcze ziemską rodzinę, wypić z Nimi kilka herbat, pokolędować, pogadać i pośmiać się...poczytuję to sobie za wielką łaskę. 
Tych, którzy nie słuchali... a także tych, którzy słuchali ale być może potrzebują nieco refleksji ZAPRASZAM do posłuchania jednego z najpiękniejszych świadectw o Bożym Miłosierdziu w sercu... o tym jak odchodzić pięknie... i o tym, że Pan Bóg chce i pragnie przechodzić z nami przez wszystkie trudne chwile naszego życia, od nas samych zależy na ile Mu na to, przez swoje ograniczenia pozwolimy....
  
ODSŁUCHAJ - ŚWIADECTWO KASI    

Dziękujemy prowadzącej audycję :Czas dla nas" Kasi za zaproszenie :)
Chwała Panu!

niedziela, 15 maja 2016

Kasia w Radio eM...

Kochani, 
wszyscy znamy i kochamy naszą Kasię W... 
Jutro (czyli poniedziałek 16.05) o godz. 20.00 Kasia będzie gościem audycji na antenie Radia eM,
Kasia ma do nas wszystkich wielką prośbę ... abyśmy wspomogli ją modlitwą...
pomódlmy się aby Duch Święty prowadził naszą kochaną Kasieńkę i aby wszystko to co ma do przekazania służyło ewangelizacji i uwielbieniu Pana Boga! 

Niech Cię kochana Duch Święty prowadzi! 

A my oczywiście będziemy słuchać... :)

wtorek, 10 maja 2016

Rocznica...

Jak już pięknie to napisała Ania w komentarzu do poprzedniego posta Dzisiaj byliśmy razem u naszej Matki na Jasnej Górze, u naszej Królowej. W tym szczególnym roku, gdy cały naród polski odnowił swoje ślubowanie. Ja po raz kolejny oddałam Jej wszystko "czym jestem i co posiadam" zawierzyłam Maryi całą moja rodzinę, i każde dziecko z osobna, moją przyszłość, majątek, zdrowie... i czuję się prawdziwie wolna i szczęśliwa.Totus Tuus- za świętym Papieżem... a za Anią zrobiliśmy to również my wszyscy, którzy tam właśnie postanowiliśmy odnowić nasz akt oddania Matce Najświętszej w macierzyńską niewolę miłości. W pełnej wolności, radości i pokoju serca powtarzaliśmy słowa ślubowania. 


Spędziliśmy na Jasnej Górze cały dzień aby nacieszyć się bliskością  Matki. Czuliśmy się jak na rodzinnym spotkaniu, ciesząc się z bliskości Matki Bożej i jednocześnie z  obecności osób z którymi mogliśmy tą radość z oddania dzielić i radośnie celebrować. 

Niech tak szerzy się, Matko, Królestwo Twojego Syna i Twoje, i niech będzie chwała Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Amen. 

Chwała Panu!


niedziela, 1 maja 2016

Wolni niewolnicy....

Rozpoczyna się miesiąc maj... najpiękniejszy miesiąc roku... w całości poświęcony Maryi - matce Boga i matce naszej. Już na zawsze zostaną mi w pamięci słowa, które powtarzał Św. Jan Paweł II, Totus Tuus... cały Twój Maryjo. Dopiero później dowiedziałam się, że słowa te pochodzą od Św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. "Ludwik miał szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Zawierzył się Jej, to znaczy: oddał się Jej w "niewolę miłości" i na wyłączną własność. Chciał, żeby to Ona prowadziła go do Jezusa, którego – jako najważniejszego - zawsze stawiał na pierwszym miejscu. Montfort w ręce Maryi złożył wszystkie swoje zasługi, modlitwy, posty, uczynki pokutne, prace apostolskie, całą swoją osobę. Przyszły święty napisał Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Matki Najświętszej, w którym szeroko rozwinął i uzasadnił korzyści, jakie daje to całkowite oddanie się Maryi. Ludwik Maria opracował także kolejne teksty regulaminów zakładanych przez siebie wielu bractw. Ułożył ponad sto pięćdziesiąt tekstów pobożnych pieśni. Zostawił wreszcie kilka traktatów teologicznych i ascetycznych. Montfort zawsze szedł „pod prąd” mając silną wiarę. Pokonywał przeciwności losu – jak prawdziwy apostoł - biegnąc do wyznaczonego celu. Zbyt intensywna apostolska praca wyczerpała jednak w końcu siły Świętego. Pożegnał on ziemię dla nieba 28 kwietnia 1716 roku, mając zaledwie 43 lata. Pozostawił po sobie trzy zgromadzenia: "Córki Bożej Mądrości" i "Ojcowie Misjonarze Montfortanie" i „Bracia Montfotianie św. Gabriela” (źródło)

Totus tuus ego sum, et omnia mea tua sunt - Jestem cały Twój, a wszystko co mam jest Twoją własnością, umiłowany Jezu, przez Maryję Twoją świętą Matkę.

Jak czytamy w najnowszym Gościu Niedzielnym ( nr. 18/2016) " Pierwszy był król, potem prymas, wreszcie papież. Jan Kazimierz, kard. Wyszyński, Św. Jan Paweł II oddawali Polaków pod opiekę Maryi. 3 maja, w związku z 1050 rocznicą chrztu Polski, na Jasnej Górze biskupi ponowią akt zawierzenia".

Rok temu, dokładnie 9 maja 2015 staliśmy przed ołtarzem i wzruszeni odczytywaliśmy Akt oddania Matce Najświętszej w macierzyńską niewolę miłości. Wyczekiwana przez dwadzieścia lat Haneczka, rozwijając się spokojnie pod sercem, towarzyszyła nam przez cały okres przygotowania do tego szczególnego dnia. Przyszła na świat dwa miesiące później, pod szczególną opieką Matki Bożej Fatimskiej. Również Chrzest Święty przyjmowała w dzień poświęcony Matce Bożej Fatimskiej. 
Mały Wojtuś, towarzyszący pod sercem swoim rodzicom w tym szczególnym okresie przygotowania do oddania w niewolę miłości Maryi, przyszedł na świat 26 sierpnia. 
Maryja najpiękniej zaznaczyła swoją obecność w naszym życiu w naszych dzieciach a my z radością powtarzamy "proszę Cię Matko, byś mnie przyjęła w niewolę swojej miłości, w którą dziś pragnę oddać się Tobie za łaskawym przyzwoleniem Twoim, na zawsze i bez reszty.  Proszę Cię więc, Najsłodsza Matko moja, byś przyjąć raczyła wszystko, czym jestem i czym rozporządzam....
Niech tak szerzy się Matko, Królestwo Twojego Syna i Twoje, i niech będzie chwała Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. Amen."