środa, 28 grudnia 2016

Kolędowanie...

Św. Augustyn powiedział, że "kto śpiewa dwa razy się modli"... a dalszy ciąg, raczej dołożony już przez tych co to im słoń na ucho nadepnął, brzmi "a kto fałszuje to nawet trzy":)  Nie wiem dlaczego ów fałsz miałby podnosić rangę modlitwy przez śpiewanie, być może dlatego, że mając świadomość swej ułomności człowiek wkłada w tę modlitwę również i trochę pokory :) Jakkolwiek jednak by to nie było, Jaś i Małgosia wraz ze swoją rodziną zapraszają tych śpiewających i tych fałszujących na wspólne kolędowanie:) Wspólne kolędowanie pozwala na wspólną radość z narodzenia  małego Jezusa i okazanie Mu w ten szczególny sposób, że Jego narodziny to dla nas wydarzenie niezwykle ważne i radosne. Jako członkowie Wspólnoty mieliśmy szczęście być na trzech takich spotkaniach i bardzo serdecznie wszystkich do takich spotkań zachęcamy

Najbliższe kolędowanie odbędzie się w piątek 30.12.2016 r. o godz. 17.00 u Jasia i Małgosi, którzy serdecznie wszystkich zapraszają. 

Kilka fotek z poprzednich spotkań :) 








 

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Radio eM - Dorota i Przemek...

Dzisiaj, na antenie Radia eM w audycji "Rodzinny podwieczorek" prowadzonej przez Kasię Widerę-Podsiadło mogliśmy posłuchać historii jednej z naszych ogniskowych rodzin. Dorota i Przemek, rodzina wielodzietna, dająca swoje świadectwo wiary i miłości do Pana Boga poprzez codzienne życie rodzinne ale również zawodowe, gdzie realizowanie nawrócenia wymagało od Przemka weryfikacji codziennych, dotychczas stosowanych praktyk. 
O nawróceniu... o działaniu Matki Bożej w życiu rodziny Doroty i Przemka...  
o powołaniu.... 
Sami posłuchajcie... 

Część 1 (TUTAJ)

Część 2 (TUTAJ)

Część 3 (TUTAJ

Część 4 (TUTAJ)

sobota, 24 grudnia 2016

Święta, święta....

W nędznej szopie urodzony, żłób Mu za kolebkę dano
Cóż jest, czym był otoczony? Bydło, pasterze i siano(...) 
Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyznę miłą, w dobrych radach, w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą, dom nasz i majętność całą i wszystkie wioski z miastami! A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami...

 Kochani, zjednoczeni i trwający przy Świętej Rodzinie przez cały rok, przeżywajmy te radosne świąteczne dni wzmacniając miłość i wzajemne oddanie w naszych rodzinach.  Radosnych i pełnych rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich zgromadzonych przy Świętej Rodzinie. 
Święta te mają swój szczególny, radosny wymiar dla rodziny Ludmiły i Jacka, którzy po raz kolejny przeżywają cud narodzin swojego dziecka. Niech tak pięknie wpleciony w radość Narodzenia Bożego dar, przyniesie ich rodzinie radość i spełnienie :) GRATULUJEMY! 

środa, 7 grudnia 2016

Godzina Łaski..

Dokładnie 8 grudnia 1947 roku we włoskiej miejscowości Montichiari pielęgniarce Pierinie Gilli ukazała się Matka Boża i powiedziała: " Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia , w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata.Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Jest moim życzeniem , aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu."
Na prośbę Matki Bożej wiadomość o tej szczególnej Godzinie szybko zaczęła się rozchodzić po świecie. Co roku w tym czasie w wielu kościołach, także w Polsce, trwa modlitwa, odprawiane są Msze Święte. 
Także my odpowiedzmy na prośbę Maryi!

Ania M.


JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?
(KLIKNIJ TUTAJ )

niedziela, 4 grudnia 2016

Mikołajkowy Dzień Skupienia....

Wolą Bożą jest.... 
no właśnie
i tutaj następuje pytanie... czy ja umiem i próbuję odczytywać Wolę Bożą w swoim życiu?  
czy to nie jest tak, że tylko w sytuacjach trudnych i beznadziejnych zwracam się do Ojca... "Boże, nie wiem już co robić... niech się dzieje Twoja Wola". 
Jak to zaznacza Abp K. Majdański, pełne oddanie Woli Bożej było pierwszą modlitwą Jezusa...
Pełne oddanie Woli Bożej było całym życiem Maryji..." oto ja, Służebnica Pańska..."
Jak wzajemnie służymy sobie w naszych małżeństwach? Czy niemrawość, zarówno własna jak i współmałżonka jest traktowana z troską proporcjonalną do atencji wynikającej z naszych dokonań i wielkości? 
Do kolejnego dnia skupienia musimy teraz czekać dwa miesiące. Myślę, że temat z wczorajszego dnia jest materiałem godnym pochylenia się nad nim do czego serdecznie zachęcam. Link do konferencji zostanie przesłany dziś wieczorem na Wasze adresy mailowe. 
Wczorajszy dzień był dniem przedmikołajkowym :) a więc i do naszych dzieci przyszedł ten, niezwykle oczekiwany gość. 
Oczywiście zadał najtrudniejsze pytanie na świecie... "czy byliście grzeczni w tym roku?":) Nawet bliska obecność Księdza nie wpłynęła na prawdomówność zgromadzonych i wszyscy zgodnie i chóralnie odpowiedzieli TTTTAAAAKKKK:) Cóż więc pozostało Mikołajowi? Zaprosił dzieci na kolanko:) 

Okazało się, że dziećmi czujemy się przez całe życie co zademonstrowali nasi delegaci:) 

Najmłodsi reagowali bardzo podobnie
było MAMOOOOOO RATTTTTUUUUJJJJJJ
albo TATOOOOOO RATTTTTUUUUJJJJJJ

niektórych Młodych nawet nie udało się uchwycić aparatem bo tak szybko się ewakuowali z kolan Mikołaja. Jedynie Helenka, ze stoickim spokojem zastanawiała się co też się dzieje wokół niej... 
Tatuś???;)))) 

hmmmm.... no przecież trochę podobny był! ;))))

Starsze dzieci musiały się wykazać znajomością modlitw, co tez czyniły zupełnie bez nieśmiałości.Byliśmy z nich dumni, że tak pięknie nas, jako rodziców, zaprezentowali przed Biskupem:) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 Pamiątkowe zdjęcie na koniec uwieczniło ten dzień

i dzieci razem z rodzicami udali się do Kościoła aby podziękować Panu Bogu za tą radość, którą daje nam każdego dnia :)


na koniec dnia wymieniliśmy się przemyśleniami i doświadczeniami z naszego codziennego życia. Za te świadectwa Chwała Panu, bo są naprawdę wielkim bogactwem.
 
wybaczcie jakość zdjęć ... pracujemy nad tym... :) gdybyście byli w posiadaniu zdjęć lepszej jakości to podeślijcie proszę... podmienimy :) 

Do zobaczenia za dwa miesiące :) 


wtorek, 29 listopada 2016

Rekolekcje - 8 kroków. Jak rozpoznać Ducha....

W twoim wnętrzu trwa duchowa wojna między siłami dobra i ciemności. Zrób pierwszy krok i naucz się rozpoznawać działanie Duchów. Takim zdaniem Deon zaprasza na rekolekcje adwentowe 2016 - "Jak rozpoznać Ducha - 8 kroków"
Myślę że warto posłuchać

Zapraszam 

http://www.deon.pl/religia/rekolekcje-adwentowe/adwent-2016/jak-rozpoznac-ducha-8-krokow/art,2,trwa-walka-o-twoja-dusze.html  

 
 

poniedziałek, 28 listopada 2016

Krótka historia o trzech pannach... :)

Jesienne kichanie i prychanie wkradło się niespostrzeżenie do skrzydlatej chałupy trzech panien z Raciborskiej i żadną babciną nalewką wykurzyć je nie można było. Ku mojemu zaskoczeniu listopadowe bakterie tak się rozszalały, że antybiotykiem trzeba było je potraktować, a moje skołatane serce namaścić ziółkami z korzenia kozłka, z szyszek chmielu i z ziela męczennicy:) I tak na froncie walk z chorobą ogłosiłyśmy Jezusa Królem naszych serc i naszej ojczyzny. Każda z panien na miarę swoich możliwości- Terenia (lat 4) schorowanymi ustami, Julka (lat 10) głosikiem myszki siedzącej za piecem oraz ja- matka Polka przed czterdziestką- umęczonym altem… Można by przypuszczać, że Jezus nie usłyszy naszego biadolenia i szerokim łukiem ominie naszą chałupę, ale na szczęście nie tak jak człowiek widzi Bóg, nie tak jak człowiek słyszy Bóg. Amen. Z Jezusem moc w słabości się doskonali, czego doświadczyłyśmy na własnej, kobiecej skórze. Po kalekim ogłoszeniu Jezusa Królem niespodziewanie nasz dom zalał ocean Bożego Miłosierdzia. Nie wiele było czekać, kiedy niebo zesłało nam katolickiego lekarza do chorej (dzięki Ci Jezu za Asię S.), lodówkę wypełnił bezpłatny transport prosto z rybnickiego targu (Pani Irmo i Panie Bernardzie! Dziesiątka murowana), a moje umęczone psyche wspomogły cud dziewczyny z naszej wspólnoty (całuski dla Emilki i Karoliny). Tak niewiele słów zostało wypowiedzianych...a tak wielka odpowiedź Najwyższego. Tak wielka miłość wobec trzech panien... Dziękuję Ci Jezu za Twą Miłość, która po cichutku trudne po ludzku doświadczenie zamieniła w piękne przygotowanie naszych serc do Adwentu- do świętego czasu przychodzenia Twojego Światła do naszych serc. Dziękuję za Twą troskę o nas, byśmy z nierozsądnych panien stały się roztropne...Amen. Alleluja 
Kasia W.

niedziela, 27 listopada 2016

Z roku na rok....

Kolorowe światełka i choinki w marketach zapłonęły. Bombki, mikołaje i ledowe sznury skrzą się sztucznym śniegiem a radosne dzwoneczki i zapach piernika wprowadzają nas w nastrój. Można powiedzieć, że komercyjny adwent rozpoczynający się zaraz po święcie zmarłych - trwa w najlepsze. I niech się dzieje tak pięknie i kolorowo, pod warunkiem jednak, że to prawdziwe światło adwentowe również będzie płonęło w naszych sercach. Jakie to światło, o tym pięknie mówi Ojciec naszej Wspólnoty, Arcybiskup Kazimierz Majdański...

Adwent to wyjście na Jego spotkanie. Niech się tak stanie. Niech Adwent obecnego Roku Pańskiego będzie czasem naszego wyjścia na spotkanie Chrystusa Pana, który jest «światłością prawdziwą, która oświeca każdego człowieka» (J 1,9). Niech nam to przypominają adwentowe Roraty, bogate w światło” (LP, 566).

W tą pierwszą niedzielę, dziękując Panu za kolejny dany mi czas Adwentu, rozmyślam o Świętej Rodzinie. Mimo, iż narodzić się miał Król Królów to Oni wędrowali w niepewności i biedzie, w zupełnym oddaniu, nie wiedząc co czeka Ich za rogiem kolejnego dnia. Tego zaufania Bogu, zupełnego oddania wszystkich swoich spraw dobremu Ojcu i wsłuchiwania się w Jego Słowo chcę się uczyć w każdy kolejny Adwent. Bo przyjście na świat Chrystusa, choć z roku na rok takie samo, to jednak z roku na rok jest większym wydarzeniem. Każdy kolejny rok zbliża nas przecież do spotkania z Nim osobiście. Jak mówi dzisiejsza ewangelia "Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie" i wzmiankuje o Arce Noego. Z roku na rok, z większą świadomością buduję własną arkę, szczególnie właśnie w czasie Adwentu. Oczekując na przyjście Pana dziękuję Bogu za kolejną możliwość przeżycia tej wielkiej radości a jednocześnie staram się aby ten czas dany mi od Boga nie był czasem straconym. Niech arka, budowana przez całe życie z naszych dobrych uczynków, adoracji i modlitwy, podnoszenia się z upadków, karmienia się Słowem Bożym, będzie arką która nas poniesie w chwili potopu. 

Budujcie Arkę przed potopem
Dobądźcie na to swych wszystkich sił!
Budujcie Arkę przed potopem
Choćby tłum z waszej pracy kpił!
Ocalić trzeba co najdroższe
A przecież tyle już tego jest!
Budujcie Arkę przed potopem
Odrzućcie dziś każdy zbędny gest

Muszę taką łódź zbudować
By w niej całe życie zmieścić
Nikt nie wierzy w moje słowa
Wszyscy mają ważne wieści
Ktoś się o majątek kłóci
Albo łatwy węszy żer
Zanim się ze snu obudzi
Będę miał już maszt i ster! 
 

(Jacek Kaczmarski, Arka Noego    

Dobrego, pełnego prawdziwego światła, owocnego adwentu życzę Nam wszystkim. 

Przybądź Panie, bo czekamy...!   

poniedziałek, 21 listopada 2016

Chrystus Królem !!!

Chrystus Królem !!
Byliśmy w Łagiewnikach na uroczystości przyjęcia Chrystusa za Króla Polski. Piękna uroczystość.
Ogromna radość , że mogliśmy w tak licznej Wspólnocie Polaków razem modlić się i na kolanach włączać się w to ważne wydarzenie.
Wyjeżdżaliśmy w ulewnym deszczu i tak przez całą drogę do Krakowa. Nie wydawało się to możliwe , a jednak. Łagiewniki rozświetlone słońcem. W pięknej jesiennej krasie w samo południe ciepło słoneczne rozlewało się na całych błoniach. Przepiękna atmosfera modlitwy i dziękczynienia , że oto dokonuje się w naszej obecności coś, na co Polska i Polacy czekali wiele dziesięcioleci.
Nadszedł czas, aby zrozumieć znaczenie tytułu „Polski” – Jezus Chrystus Król Polski. Nikt nie krytykuje tych, którzy jeszcze nie pojęli, ale módlmy się za nich, a swoją postawą naśladując Króla ich nawrócimy.
Gdy Papież Pius XI ogłaszał tytuł Jezus Chrystus Król Wszechświata robił to w duchu ówczesnego poznania, gdy jeszcze Kościół tworzył Jedność – w mowie, liturgii, hierarchii, ale to było jakby zakończeniem pewnego okresu, gdyż kłamstwo podziału już było czuć. Ratował ducha Jedności ówczesnego Kościoła Pielgrzymującego. Z czasem ten tytuł „Wszechświata ” się osłuchał, nie porywał już ludzkich dusz, a gdy Kościół widocznie się podzielił na Kościół Polski czy Kościół Niemiecki itp. ten tytuł stracił na wartości. Aby poderwać dusze wszystkich Polaków, aby poderwać ducha innych Kościołów przyrostek POLSKI jest konieczny i ma ogromne znaczenie. Jestem przekonana, że nasza postawa, życie w Bogu da zrozumienie w nadchodzących wydarzeniach naszym władzom kościelnym i świeckim poznanie znaczenia oddania Polski, pod opiekę Jezusa Chrystusa jako Króla Polski. Cierpliwości i wytrwałości na drodze do Wiekuistego Szczęścia.
Nadszedł czas by wypełnić Wolę Boga, tzn skierować się ku Dobru, które jest gwarantem wolności.
Ania M. 
Króluj nam Chryste! 
Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie, na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi.
 Spraw, aby nasze rodziny, wioski, miasta i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju, teraz i na wieki wieków 
Amen.  

niedziela, 20 listopada 2016

Słowo Ojca....

Niedziela Chrystusa  Króla – „Niech dzisiejsze święto pozwoli nam zrozumieć nadchodzący Adwent. Niech nam pozwoli święto Chrystusa Króla - Zwycięzcy śmierci zrozumieć Adwent - czas Przychodzącego Życia.

«Trzeba, aby Chrystus królował» (por. 1 Kor 15,25). Rozważamy dziś wszechmoc Pana Jezusa, który na końcu czasów «przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim ..., zasiądzie na tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody» (Mt25,31-32). Tak odbędzie się Sąd. Pan Jezus sam mówi o tym tak: «I pójdą ci (którzy byli bez miłosierdzia) na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego» (Mt25,46). Zniknie wszelka niesprawiedliwość, zacznie się ostateczne panowanie «Królestwa prawdy i życia» (Prefacja). «Trzeba bowiem - jak mówi dziś Apostoł - aby (Chrystus) królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy» (1Kor15,25).

Taki będzie epilog dziejów świata. Podobny do końca życia każdego z nas. Nazywamy ten koniec śmiercią. Ale śmierć ma być dla nas przejściem do życia. My też mamy «królować na wieki wieków» (por.Ap 22,5). Bo «jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć» (1Kor,15,26). Śmierć jest bramą do wieczności, jest bramą otwartą przez Chrystusa Pana: «Jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni» (1Kor,15,22). A jednocześnie śmierć jest «ostatnim wrogiem», który zostanie pokonany”. (LP,s. 527).

„(…) teraz nadszedł czas wielkich zmagań o Królestwo Boga życia w naszym kraju: w kraju, którego kresową strażnicę nad Odrą i Bałtykiem stanowi Pomorze Zachodnie i nasza diecezja; w kraju niemiłosiernie nadal pustoszonym po niemiłosiernej II wojnie światowej. Więc gdy ktoś mówi: «Niech się Kościół do tych spraw nie miesza», odpowiadamy: Kościół zawsze służył, jak mówi dzisiejsza Liturgia, «Królestwu prawdy i życia (...), Królestwu sprawiedliwości i pokoju», to znaczy Królestwu Chrystusa, Zbawiciela świata. Taka jest święta powinność Kościoła i tak on służy na naszej ziemi przez wieki ochrzczonemu Narodowi. I nigdy tej służby nie zaprzestanie, nie tylko za cenę spokojnego znoszenia rzucanych na niego obelg, ale także za cenę najwyższych ofiar, jakie składali słudzy Kościoła, od św. Stanisława, męczennika na krakowskiej Skałce, do św. Maksymiliana Marii, męczennika Oświęcimia” (LP,s. 528-529).

wtorek, 15 listopada 2016

Kasia W pisze - Błogosławisz czy przeklinasz?

Tak szybko odeszły zapachy, kolory, dźwięki, smaki lata...Tak szybko przyszła jesień… I nie wiadomo nawet kiedy wyłysiał w ogrodzie orzech, szaroburość zakrólowała na ulicach, a ludzie pozamykali się w domach, by adorować swoje kanapy…
I można by narzekać, że zbyt zimno, mokro i smutno, i ogłaszać masakrę przy herbatce... ale czy właśnie tak przystoi Dziecku Króla?
I gdy tak stoję oko w oko z ludźmi dotkniętymi jesienną depresją, i ręce wyrywają się do odepchnięcia, nogi do ucieczki a umysł pycha zapycha, to jedynie sumienie wyrzuca pytanie- czy tak przystoi Królewnie Najwyższego? Jak pachnieć Chrystusem, rozsiewać woń królestwa, kiedy kolorów brak, słońca coraz mniej, a bliźniego lepiej nie rozdrażniać teologią? Kiedy wokół tyle jesiennego warczenia na wszystko i wszystkich…
„Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48)- usłyszałam w zaciszu skrzydlatej chałupy... Podniosłam oczy na ikonę Świętej Rodziny, zatrzymałam wzrok na błogosławiącej dłoni doskonałego Boga i zapragnęłam złożyć cały mój niedoskonały świat w jej skrzydłach. Zapragnęłam być królewną tatusia… Ukochaną, umiłowaną... Wskoczyć na Ojcowskie kolana po błogosławieństwo na czas jesienno-zimowej zawieruchy i po wieczność. Zapragnęłam tak jak mój Tatuś rozsiewać woń królestwa niebieskiego- woń błogosławieństwa….
Na ulicy, w sklepie, na stacji benzynowej, przy stole, w samochodzie, u fryzjera- spraw Tatusiu, bym umiała tak jak TY błogosławić. W smutku i w radości, w doli i niedoli, w zdrowiu i chorobie, w doświadczeniu życia i śmierci- spraw Tatusiu, bym umiała błogosławić. Amen.
Odkąd powolutku z pomocą Ducha Świętego przestawiam swoje życie z torów narzekania, szemrania, masakrowania siebie i innych na tor błogosławieństwa, widzę, że mniej kasy wydaję na antyperspiranty:) Odkąd błogosławię, mniej się złoszczę na świat dany i zadany przez Boga.
Odkąd, po śmierci Jakuba, całą zranioną siebie wtuliłam w pachnące miłosierdziem dłonie Tatusia, zaczęłam inaczej pachnieć...Tak jak bym w darze otrzymała najwspanialsze perfumy duchowości, które rozlane mocą Ducha Świętego, przeniknęły w głąb duszy i wydają plon błogosławieństwa.
I choć jesienny czas do łatwych nie należy, to na własnym ciele i duszy doświadczam, że błogosławieństwo ma moc i zmienia warczenie w łagodność, depresję w radość a każdy żałosny lament w taniec. Kiedy rano staniesz przed lustrem, to przypomnij sobie, że tak naprawdę jako dzieci Boże mamy dwie drogi- błogosławić albo przeklinać. Powiedz mi co wybrałeś, a powiem Ci, jakim jesteś człowiekiem- po dziś dzień dźwięczą w sercu słowa rekolekcjonisty z Chałup nad Bałtykiem (cudownie przeżyte z Jakubem w wakacyjny czas)
Wybieram błogosławieństwo każdej sekundy darowanego mi życia, ponieważ pragnę być jak mój Tatuś… Z pomocą Świętej Rodziny pragnę podjąć trud błogosławieństwa każdej mojej słabości, bo w nim upatruję drogę do świętości, do nieba- do miejsca spotkania z tymi, których kocham.
Amen. Alleluja 
 
Kasia W.