środa, 2 marca 2016

...

Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. 
(J. 14; 1-3)

Do dnia ostatniego pożegnania trwamy na modlitwie...

wtorek, 1 marca 2016

Wspólna modlitwa...

Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie (Mszał Rzymski, Prefacja o zmarłych; por. KKK 1012)

Tak jak otaczaliśmy Jakuba i Jego rodzinę modlitwą w czasie choroby, tak i teraz trwamy w modlitwie. 
Dzisiaj spotykamy się u Justyny i Marka o godz. 19.00
Zapraszamy również do duchowego uczestnictwa w modlitwie wszystkich tych, którzy nie mogą być z nami ciałem...

Słowo z dzisiejszego czytania 
Niech jednak dusza strapiona i duch uniżony znajdą u Ciebie upodobanie. Jak całopalenia z baranów i cielców, i z tysięcy tłustych owiec, tak niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą i niech Ci się podoba! Ponieważ ci, co pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu. Teraz zaś postępujemy za Tobą z całego serca, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie! (Dn 3; 40-43)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Jakub w Domu Ojca...

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.(Ps 23; 1-3)




Poszedłeś nasz drogi bracie Jakubie na drugą stronę 
Zielone pastwiska i wody są już w zasięgu Twojego wzroku
wróciły siły w Twoich nogach, oddech się wyrównał i nabrał lekkości... 
Odszedłeś otoczony miłością i modlitwą, możesz już przytulić do swojej piersi Wasze dzieci, które nie narodziły się dla świata....
Dziękujemy za piękne świadectwo... miłości i zawierzenia... 

I przystąpię do ołtarza Bożego,
do Boga, który jest moim weselem i radością,
i będę Cię wielbił przy dźwiękach lutni,
Boże, mój Boże.(Ps 43; 4) 


Serdeczne kondolencje dla całej rodziny... Żony, Dzieci, Siostry i Rodziców... 
Niech dobry Pan Bóg otuli Was swoim pocieszeniem... 
   

piątek, 26 lutego 2016

Potrzebna modlitwa w intencji Jakuba...

Piątek jest dniem, w którym podążamy za Jezusem w Drodze Krzyżowej. 
Dziś, moją szczególną uwagę zwrócił obraz przedstawiający stację III: Pierwszy upadek pod krzyżem.* Samotność przygniecionego krzyżem Jezusa boli wręcz fizycznie.... a wciąż przed Nim schody do pokonania...
Jakże bardzo prawdziwy to obraz.
Pod krzyżem jesteśmy tylko my sami i Bóg.
Ale możemy, jak te cienie, trwać przy innych i otaczać ich naszą modlitwą. 
Takiej modlitwy dziś szczególnie potrzebuje od nas Jakub, który przeżywa kolejny trudny dzień w swojej drodze po zdrowie. 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami... 

*Autorem Drogi Krzyżowej jest Jan Rabiej z Gliwic. Obrazy na płótnie.
Zdjęcie zaczerpnięte ze strony: http://www.trynek.gliwice.opoka.org.pl/galeria,22,2,0  

sobota, 20 lutego 2016

Szarość dnia...

Luty zaskakuje nas coraz to inną aurą za oknem. To taki miesiąc w którym nie ma żadnego długiego weekendu ani święta uprawniającego do wolnego dnia w pracy. Wielki Post, głowy posypane popiołem, duchowa walka z samymi sobą aby wytrwać w wielkopostnych postanowieniach, które są czasem trudne lub dokuczliwe. Nawet upływające ferie są szare i bure bo brak śniegu uniemożliwia wypad na narty, sanki czy zwykłe zimowe spacery. 
"Dni pracy i szarzyzny, wcale nie jesteście mi tak szare, bo każdy moment przynosi mi nowe łaski i możność czynienia dobrze" (Dz. 245)"
Ksiądz Rafał w ostatniej konferencji mówił, że Bóg miłosierdzia, jest Bogiem uchylonych drzwi Jeśli tylko lekko uchylimy drzwi swojego serca, rozszczelnimy okno albo wręcz kratkę wentylacyjną, Bóg Miłosierdzia się do nas dostanie.  
Niech słowa z Dzienniczka Siostry Faustyny, który w tym roku jest nam szczególnie bliski, oraz pokrzepiające słowa Księdza Rafała będą otuchą w szarości dnia. 

A na poprawę humoru załączam link do kabaretu, o którym wspomniał Ksiądz Rafał w swojej ostatniej konferencji. Tłumacz języka kobiecego

Zachęcam również do odsłuchania tej konferencji jeszcze raz, bo jest niezwykle wartościowa a przy pierwszym słuchaniu wiele istotnych spraw nam umyka. 

czwartek, 11 lutego 2016

Dwoistość spojrzenia.....

Podczas ostatniej wizyty w naszym domu, jeden z gości zachwycił się widokiem z naszego okna. Widać z niego staw z wysepką, wokół stawu biegają sarenki a w oddali widać las. Na słowa, że to fajnie mieć takie zwierzaki za oknem ja od razu znalazłam powody, dla których nie należy się z tego tak bardzo cieszyć. Rykowisko i bekowisko za oknem, gnijące jedzenie, które latem wydaje odór czy też sytuacje niszczenia naszego mienia przez sarny-uciekinierki hasające po naszym podwórku. Mówi się, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dwoistość spojrzenia na daną sytuację zależy jednak od nas samych. Czy będziemy żyć w radości stworzonego przez Pana świata, czy w piekle własnych, coraz to większych oczekiwań.
Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. (Pwt. 30, 19-20)
Życzmy sobie, u progu tego kolejnego, danego nam czasu nawrócenia, abyśmy zawsze stali po stronie życia i błogosławieństwa. 
Abyśmy potrafili cieszyć się jak najmniejszą zapłatą tutaj na ziemi, żeby jak najwięcej zostało na potem.
Żebyśmy zawsze szukali Bożego piękna w otaczającym nas świecie i ludziach.
Owocnego Wielkiego Postu..
 

wtorek, 9 lutego 2016

Modlitwa w intencji uzdrowienia Jakuba....

Kochani, 
pod natchnieniem Ducha Świętego Mariusz i Jasiu zapoczątkowali całodobowy szturm do nieba w intencji uzdrowienia Jakuba. Modlimy się już od poniedziałku 08.02. aż do dnia Zmartwychwstania Pańskiego za pomocą Koronki do Miłosierdzia Bożego. Jeśli będziecie mogli i chcieli włączyć się w tą modlitwę to dawajcie znać na maila a ja będę z radością uzupełniała listę.
Wyglada to tak, że jeśli zapisałeś(aś) się na godzinę 10 to podjąłeś(aś) zobowiązanie modlitwy z którą należy zmieścić się pomiędzy godziną 10 a 11. Koronka do Miłosierdzia Bożego trwa 10 minut więc optymalnie byłoby gdyby na jedną godzinę zechciało modlić się kilka osób. 

00.00 - 01.00  Marta P.
01.00 - 02.00 Jola Sz.
02.00 - 03.00 s. Ludwika
03.00 - 04.00 Mariusz P
04.00 - 05.00 Jakub W; Ania D.
05.00 - 06.00 s. Agnieszka D; Ika K; Danka i Zbyszek G.
06.00 - 07.00 Monika K; Dana T, Aga i Wiesław M.
07.00 - 08.00 Małgosia G, Marcin Sz.
08.00 - 09.00 s. Magda L; Grzegorz T
09.00 - 10.00 Kasia W. z Julcią i Tereską
10.00 - 11.00 Magda N.
11.00 - 12.00 Małgosia P.
12.00 - 13.00 Ania M.
13.00 - 14.00 Justyna F.
14.00 - 15,00 Maxymilian P.; Basia G
15.00 - 16.00 Kasia i Adam P; Irena Y
16.00 - 17.00 Dorota L.
17.00 - 18.00 s. Justyna W.
18.00 - 19.00 Mirek K.
19.00 - 20.00 Janusz N.;  Michał G z rodziną 
20.00 - 21.00 Marian M.
21.00 - 22.00 Janek G.; Ludmiła S
22.00 - 23.00 Weronika P.; s. Joanna K.
23.00 - 00.00 Basia M.

Zapraszamy kochani do włączenia się w tą modlitwę. 
mail na adres: ognisko.monika@gmail.com 
albo w jakikolwiek inny, dostępny sposób :) 

poniedziałek, 8 lutego 2016

Wszystkie dzieci nasze są...

Wspomniałam wczoraj o cichych bohaterach naszych dni skupienia. Mówię tu o ciociach, świeckich konsekrowanych członkach Wspólnoty Ognisk Świętej Rodziny, które przybywają z Łomianek, ale również o naszej młodzieży, która zajmuje się dziećmi i organizuje im zajęcia, które pozwalają dorosłym na przeżycie tego dnia w sposób jak najbardziej wydajny czyli w skupieniu i spokoju. Zorganizowanie zajęć w taki sposób aby dogodzić dzieciom w różnym wieku i o różnych zainteresowaniach jest zajęciem niezwykle trudnym. Na wczorajszym dniu skupienia Marek z Marianem zorganizowali chłopcom zajęcia dotyczące rycerstwa, a konkretnie o stroju rycerskim i cnotach rycerskich. Ponieważ rycerskość wśród młodzieży trzeba szerzyć i propagować dziękujemy im za ten świetny pomysł i mamy nadzieję, że Duch Święty będzie podpowiadał prowadzącym zajęcia równie fajne tematy. Myślę, że jako rodzice, możemy również pomodlić się do Ducha Świętego aby ogarnął nasze dzieci i przede wszystkim zachęcić je do tego aby uczestniczyły aktywnie w takich spotkaniach, abyśmy z dni skupienia wszyscy wychodzili z wzmocnionym kręgosłupem moralnym... i rodzice i dzieci :) 
Prezentujemy kilka zdjęć z tej lekcji :) 
Fajne mamy dzieciaki... prawda? 
Wszystkie w tych strojach są tak do siebie podobne, że możemy sobie powiedzieć... wszystkie dzieci nasze są :))))  






Następnym razem obiecujemy szerszą relację i więcej zdjęć z naszymi milusińskimi. Oni się tak szybko zmieniają i dorastają, że już za rok będziemy z rozrzewnieniem wspominać jacy byli mali... trzeba te chwile celebrować :) 
Miłego poniedziałku! :)  

niedziela, 7 lutego 2016

Niosący niewidomym przejrzenie...

Kto z nas nie pragnie polepszenia swojej sytuacji? Dążymy do tego w sposób intuicyjny. Pracujemy aby polepszyć byt swój i swojej rodziny w dziedzinie materialnej. Zabieramy dzieci na przeróżne przedstawienia, koncerty, seanse filmowe aby zadbać o ich rozwój kulturalny. Dbamy o rozwój intelektualny naszych dzieci posyłając je na zajęcia dodatkowe... a to muzyczne, a to fizyczne, a to jeszcze inne... teatralne, konne, gimnastyczne i wiele wiele innych. Inwencja twórcza rodziców  w temacie rozwoju własnych dzieci jest nieograniczona. A temat naszego dzisiejszego spotkania dotykał rozwoju duchowego całej rodziny. Czy tak samo chętnie jak uczestniczymy z dziećmi w rozrywkach kulturalnych, zabieramy je ze sobą do Kościoła aby wspólnie z nimi wziąć udział w Sakramencie Pojednania? Czy nasze dzieci widzą swoich rodziców klęczących z pochyloną głową, modlących się a następnie radosnych kiedy już wracają z konfesjonału pozbawieni ciężaru grzechu na swoich barkach? Bo grzech to ciężar. Doświadczyłam osobiście pozbycia się owego ciężaru po spowiedzi furtkowej. Nigdy w życiu nie zapomnę tej ulgi po kilkugodzinnej spowiedzi, która była dla mnie pierwszym krokiem do ukochania tego sakramentu. Sakramentu, który tak często kojarzy się z naszą ludzką porażką. Ze wstydem, kiedy po raz kolejny musimy spowiadać się z tych samych grzechów. Z poczuciem takiego upodlenia, że jak to wspominał na kazaniu Ksiądz Rafał, mamy wręcz ochotę egzorcyzmować się z Pana Jezusa..... bo czujemy się Go niegodni. A nic bardziej mylnego. Im słabsi jesteśmy tym piękniej na nas Chrystus zbuduje swoją Łaskę. By z Ciebie była ta moc, Panie... a nie z nas. Aby to się dokonało musimy się poślizgnąć, ponieważ w ten sposób, uznawszy siebie za grzeszników, możemy spotkać Jezusa. Ten grzech, którego tak się wstydzimy, jest naszą drogą do Boga... pokazując nasze niedoskonałości uczy nas pokory. Nasza własna pokora otwiera nas na nasze dzieci, które zasłużyły przecież na to, żeby miały gdzie przyjść w momencie poczucia własnych niedoskonałości. Zasłużyły na to, żeby widzieć w nas... ich rodzicach... nie tylko surowych, perfekcyjnych egzekutorów obowiązków, ale właśnie ludzi niedoskonałych, szukających Boga i Jego Miłosierdzia. Święta Faustyna Kowalska pisała w swoim Dzienniczku "Im więcej poznaję Boga, tym więcej się cieszę, że takim On jest. I cieszę się niezmiernie Jego wielkością, i cieszę się, że jestem taka maleńka, bo dlatego, że jestem mała, nosi mnie na ręku swym i trzyma mnie przy Sercu swoim" (Dz. 779). 
I tego aby zawsze być blisko Jego serca zapragnęłam dla swoich dzieci. Jest to moja osobista konkluzja po naszym dzisiejszym dniu skupienia. Jeśli ktokolwiek chciałby podzielić się własną zachęcam do tego niezmiennie (ognisko.monika@gmail.com)
Dziękujemy Księdzu za piękną i ubogacającą konferencję. Joasi i Karolinie oraz wszystkim cichym bohaterom zajmującym się naszymi dziećmi podczas gdy my, dorośli, możemy czerpać z mądrości Księdza Rafała i dzielić się wzajemnie swoimi przemyśleniami w skupieniu i spokoju.
Diakoni muzycznej i Mariuszowi z Małgosią za przepiękną Adorację Najświętszego Sakramentu. 
Wszystkim uczestnikom... za to że byliśmy... że mogliśmy wzajemnie się wysłuchać i ubogacić. 
A przede wszystkim Panu Bogu, że właśnie nas do tego dzieła zaprosił. 
Dzięki Ci Panie! 
Link do konferencji do odsłuchania dla osób, które nie miały możliwości uczestniczyć umieszczony na głównej stronie Ognisk Świętej Rodziny w zakładce Ognisko Rybnik - TUTAJ 

piątek, 5 lutego 2016

A przed nami...

A przed nami, już za chwileczkę już za momencik, kolejny Dzień Skupienia :)
W niedzielę, 7 lutego... zaczynamy o godz. 9.30. 

Plan:
9.30- 10.30 Msza św. w kościele
10.45- 11.45 konferencja w domu parafialnym Nazaret"
11.45- 12.45 godz. małżeńska
12.45 - 14.00 posiłek
14.15 - 15.15 Adoracja w kościele ( spowiedź)
15.30 - 16.30 dzielenie
 
Bierzemy to co zwykle :) 
 
Do zobaczenia! :) 

środa, 3 lutego 2016

Diakonia Ewangelizacyjna

Kochani!
Z przyjemnością i dziękczynieniem Bogu w sercu ogłaszamy, że odbyło się pierwsze spotkanie Diakonii Ewangelizacyjnej. Gościliśmy na nim naszą siostrę Renatę oraz Macieja i Michała. Po modlitwie, Michał przytoczył słowa bł. Jerzego Matulewicza, które rozpaliły nasze serca. Później Maciej i Michał podzielili  się historią powstania diakonii, o którą tak gorąco ubiegał się nasz brat ś.p. ks. Darek Krawczyk. Podczas jednego z licznych spotkań z nim, ks. Darek powiedział, że jego pragnieniem, zgodnie też z konstytucją Wspólnoty, jest by rodziny z Ognisk Św. Rodziny poprzez ewangelizację zanosiły do innych ludzi i rodzin, Miłosiernego Boga. Renatka podzieliła się swoimi przeżyciami niedzieli ewangelizacyjnej w Łodzi, inni opowiadali o podobnych przeżyciach z rybnickiej niedzieli u Franciszkanów. Daliśmy też świadectwa zmian w naszym życiu po spotkaniu ewangelizacyjnym w Tychach.
Na koniec podzieliliśmy się zadaniami, by móc w naszych parafiach za zgodą naszych księży proboszczów zorganizować podobne niedziele ewangelizacyjne. Następne spotkanie diakonii ustaliliśmy na dz. 28.02.2016 r. u Ireny i Sergieja oraz Haliny i Sławka. Naszą modlitwą jest hymn do Ducha Św.:
 
Przybądź, Duchu Święty,
Spuść z niebiosów wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, światłości sumień.
O najmilszy z gości, 
Słodka serc radości, 
Słodkie orzeźwienie!
W pracy Tyś ochłodą, 
W skwarze żywą wodą, 
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia, 
Jeno cierń i nędze.
Obmyj, co nieświęte, 
Oschłym wlej zachętę, 
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde, 
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym
Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa, 
Daj wieniec zwycięstwa, 
Daj szczęście bez miary.

Z darem modlitwy
diakonia ewangelizacyjna.

piątek, 29 stycznia 2016

Michał pisze: Niepamięć

Tak często modlimy się o uzdrowienie naszych ran tak cielesnych, jak i duchowych. Potrafimy szczegółowo wyliczyć trudne chwile, traumatyczne sytuacje. Dokładnie wiemy, kto, gdzie i kiedy nas zranił, skrzywdził. O dziwo, gdyby spróbować z podobną dokładnością wymienić dobre chwile, okazaną miłość lub po prostu życzliwość, to nie udaje się to aż tak łatwo. Przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę. Sprawdziłem :) . Tak często przechodzę nad otrzymanym dobrem jakby to było coś, co mi się należy, więc dlaczego mam się nad tym zatrzymywać. Może rzeczywiście należałoby także modlić się o uzdrowienie naszej niepamięci. Niepamięci dobra wokół nas i wobec nas.
Michał
*tekst inspirowany konferencją ks. Rafała Chruślińskiego z dnia skupienia Ogniska Św. Rodziny w Rybniku (23 I 2016)
A może ktoś jeszcze ma jakieś przemyślenia? 
Zapraszam... ognisko.monika@gmail.com

środa, 27 stycznia 2016

Sto razy...

Niedzielne popołudnie, jak zwykle od dwóch lat, przeznaczone jest na jazdę konną. Wchodzimy do stajni. Córka dowiaduje się, który koń został na dzień dzisiejszy jej przydzielony i idzie go osiodłać. 
Koń jest wysoki ...ona niska... 
Koń pewny siebie ... ona nie... 
Nie radzi sobie. 
Po stajni chodzi dziewczyna, niewiele starsza od córki. Widzę jak przechodząc obok nas odwraca głowę w drugą stronę. Poproszona o pomoc początkowo wręcz ignoruje prośbę. Poproszona ponownie - odburkuje coś pod nosem - nawet nie wiemy co. Dopiero moja prośba okazuje się skuteczna. Przychodzi i pomaga robiąc to nerwowo i niechętnie a na odchodnym słyszymy "sto razy już Ci to pokazywałam. Nauczyłabyś się wreszcie." 

Przykazań jest tylko dziesięć. 
Żyjąc na tym świecie od czterdziestu lat, od trzydziestu świadomie uczę się żyć zgodnie z nimi. 
Wciąż mi nie wychodzi. 
Wciąż Bóg, jak ta dziewczyna w stajni, ma ze mną pełne ręce roboty. I też mógłby mi odburknąć sto razy Ci to mówiłem... nauczyłabyś się wreszcie....
Ale Pan Bóg cierpliwie, za każdym razem podchodzi do mnie i wciąż na nowo uczy ciągle tych samych rzeczy.  Stawiając na mojej drodze swoich wysłanników wciąż mnie upomina, pokazuje przykłady swojej mocy, dobroci, miłości i miłosierdzia. Zajmuje się mną bez cienia zniecierpliwienia, nie odwraca głowy... 
Nawet kiedy ja nie mam śmiałości prosić, On wychodzi mi naprzeciw. 


Dziękujcie Bogu, niebiosa,
bo Jego łaska na wieki
(Ps. 136; 26)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Przyjdź Duchu Święty... zagarnij nas...

Pokonawszy przeszkody wszelkie w postaci zmęczenia naszych dzieci, guzów nabitych na głowach w momencie już-już wychodzenia z domu, zagubionych kluczy od garażu a następnie od samochodów, podnoszących ciśnienie małżonków i innych tego typu atrakcji, dotarliśmy wszyscy do Iki. Duch Święty zapłonął nie tylko w naszych sercach ale nawet w sposób widoczny pojawił się na stole przy którym siedzieliśmy. Ogień szybko ugaszono ale Duch Święty pozostał a modlitwa i uwielbienie pokonały wszystkie przeciwności.
Dziękujemy Ice za zaproszenie.


Szersza relacja zdjęciowa na stronie Ognisk :TUTAJ

sobota, 23 stycznia 2016

Dzień skupienia 23.01.2016 r.

Dzisiaj odbył się pierwszy dzień skupienia naszego ogniska w tym nowym, 2016 roku.

Roku miłosierdzia.

Siostra Faustyna pisała w swoim dzienniczku "Poznałam Cię, o Boże, jako źródło miłosierdzia, którym ożywia się i karmi wszelka dusza. O, jak wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ponad wszystkie przymioty Jego; miłosierdzie jest największym przymiotem Boga, wszystko, co mnie otacza, o tym mi mówi" (Dz. 611).

"...Bo Jego Miłosierdzie na wieki" (por.Ps 136)

Pięknie było spotkać się na wspólnej Eucharystii i Adoracji Najświętszego Sakramentu.

A następnie zasiąść do wspólnego posiłku

Jedli starsi
oraz młodsi

 bo w naszej wspólnocie każdy jest tak samo ważny :)

Kiedy już posililiśmy ciała zapragnęliśmy ponownie strawy dla ducha.




Konferencja wygłoszona przez Księdza Rafała była jak zwykle bogata i pouczająca a przede wszystkim otwierająca nas na kolejne przemyślenia. Przemyślenia dotyczące naszych wspólnot rodzinnych ale także tej ogniskowej. Na dzieleniu Duch Święty pięknie otwierał uczestników na kolejne świadectwa, z których najczęstszym clou była wdzięczność Bogu za zaproszenie nas do uczestniczenia we Wspólnocie Ognisk Świętej Rodziny. Wdzięczność Bogu za to, że zgromadził w tym jednym miejscu ludzi wyznających te same wartości. Ludzi wspierających się wzajemnie w decyzjach często negowanych przez społeczeństwa, w których żyjemy na codzień. Ludzi, którzy wspierają się wzajemnie nie tylko czynem i słowem ale także modlitwą. To, że jesteśmy Wspólnotą daje nam wszystkim odwagę i siłę aby w codzienności być świadkami i wyznawcami Chrystusa i mówić o tym z dumą i radością. 

Rozszerzony materiał zdjęciowy oraz link do odsłuchania konferencji znajdują się na głównej stronie Ognisk w sekcji Ognisko Rybnik  TUTAJ

Apropos... przypominam o jutrzejszym spotkaniu modlitewnym u Iki o godz. 16.00. Będziemy wspierać modlitwą Kubę, który potrzebuje naszego szturmu do nieba aby szybciej zdrowieć. 
Kuba... wiesz, że jesteśmy ... :)  
Oraz modlić się w intencjach gospodyni a także naszych, które przyniesiemy ze sobą. 
Do zobaczenia :)    

wtorek, 19 stycznia 2016

Ksiądz Darek - świadectwo Lidii...

Ks. Dariusza Krawczyka poznałam podczas pieszej Pielgrzymki z Łomianek do Gietrzwałdu. Od początku dało się zauważyć, że był bardzo zanurzony w modlitwie, zawsze miał bardzo starannie złożone dłonie do modlitwy - jakby każda Msza Święta była dla niego ostatnią w życiu. Nieważne czy był zmęczony - zawsze taka staranna, godna, postawa, pełna szacunku. Był jak świeca lub pochodnia, oświetlająca drogę. Przypominał mi bł. Księdza Popiełuszkę. Swoją postawą, skromnością i prostotą.
Prowadził też bardzo ciekawe rozważania Różańcowe dotyczące Św. Rodziny, której był oddany i to się czuło. W rozważaniach tych często przywoływał słowa Papieża Jana Pawła II, właśnie na temat rodziny. Rozważania te dotyczyły roli Pana Jezusa, Maryi i Św. Józefa w Rodzinie i indywidualnej Ich roli, miejsca w Kościele. Ksiądz Darek żył nauką o Świętej Rodzinie, która go zachwycała. Pamiętam słowa Księdza o Panu Jezusie, który "nie grozi i nie łaje, lecz rączęta swoje daje". Taki też właśnie był Ksiądz Darek. Oddany, pełen łagodności i serdeczności.
Był jako człowiek w moim odczuciu bardzo wrażliwy i troskliwy. Był pełen wdzięczności za wszystko. Swoją postawą chciał pokazać ludziom Chrystusa i to było jego życie i jego droga. Wspomniana przeze mnie pielgrzymka była bardzo wartościowa, wymagająca - wszystkie części Różańca Świętego, koronka do Miłosierdzia Bożego, Nowenna do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i do Św. Józefa każdego dnia. Pewnego dnia, było to już pod koniec trasy, właśnie mieliśmy ruszać w dalszą drogę tuż po Mszy Świętej, był mglisty, zimny, deszczowy poranek, zanosiło się na burzę, grzmiało i dało się wyczuć ogólne zmęczenie i brak sił, a Ksiądz Darek, który to zauważył powiedział "A teraz proszę, aby każdy wyjął Różaniec Święty i co należy dalej zrobić?" Nikt nie wiedział o co może Księdzu chodzić. Myśleliśmy, że może chodzi o to, żeby już wyruszać w drogę albo np. wyjąć ciepłą bluzę czy płaszcz przeciwdeszczowy, a Ksiądz odpowiedział uśmiechnięty "Przeżegnać się". Było to coś, co od razu wywołało uśmiech na twarzach wszystkich i tymi dwoma prostymi zdaniami Ksiądz Darek momentalnie zagrzał nas do dalszej drogi. Był prawdziwie duszpasterzem.
Innym razem podczas jednego z przystanków, po długim odcinku, Ksiądz Darek podchodził po kolei do każdej z osób zgromadzonych przy stole i częstował wszystkich wodą z dzbanka. Przypominał mi wtedy Jezusa Miłosiernego i niebieski promień wychodzący z Serca Pana Jezusa, oznaczający usprawiedliwienie dusz lub scenę z Ewangelii obmycia uczniom nóg, która oznacza obmycie z grzechów. Było to bardzo symboliczne. Sam był wtedy bardzo zmęczony, kulał, ale chciał wspomóc bliźniego. Czułam, że robi to z modlitwą w sercu za nas wszystkich i powiedział "Żebyśmy się spotkali przy niebieskim stole"... A ktoś odpowiedział, że taki toast wypić to zaszczyt:-)
Pamiętam także zdarzenie, było to z samego rana, jedna osoba nie ruszyła wraz z grupą, stała w miejscu a wszyscy inni ruszyli. Nie wiem co się stało, ale po prostu stała w miejscu, jak wryta, jak osiołek, a wszyscy oddalili się już na odległość ok. 20m. Grupa była już dość daleko i wtedy Ksiądz Darek, obejrzał się i zawrócił po owieczkę, która ... mogła zaginąć. Tą osobą ... byłam ja.
Rok później, któregoś dnia, po Apelu Jasnogórskim, okazało się, że dwie osoby miały urodziny i wtedy Ksiądz Darek, który był już wtedy mocno chory, przez mikrofon zaintonował im Sto lat, ale jak on śpiewał. Był jak orkiestra ! Miał piękny głos i na dodatek z przyśpiewkami Hej ! Tak radośnie i z serca... Robiło to niesamowite wrażenie. Biła od niego siła i miłość. To było niesamowicie wzruszające, on chory śpiewający innym Sto lat, jakby w ogóle nie pamiętał o swojej chorobie i śpiewał tak melodyjnie, z taką lekkością i wiarą w życie. A na koniec powiedział "Pięknie!", żeby pochwalić wszystkich za odśpiewanie jubilatom życzeń. Był wielki.
​Był wspaniałym Człowiekiem.
+ Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków. Amen.

Z Panem Bogiem

Lidia Cyma

Warszawa, 18.01.2016 r.



Dziękujemy serdecznie pani Lidio za przepiękne świadectwo!
A Was kochani zachęcam... spiszmy więcej takich wspomnień zanim upływający czas zatrze szczegóły naszych spotkań z Ks. Darkiem....  

sobota, 16 stycznia 2016

Garść ogłoszeń...

23 stycznia odbędzie się Dzień Skupienia. Myślę, że wszyscy już z utęsknieniem go wyczekujemy bo przerwa była dość długa. Spotykamy się równiutko w  południe.
Plan szczegółowy:
12.00 - 13.00 Msza św.
13.00 - 14.00  Adoracja
14.15-  15.30 Posiłek ( zupa, kawa ciasto)
15.30 -  16.30  konferencja
16.30 - 17.30  godzina małżeńska
17.30 - 18.30 dzielenie
ok.19.00 zakończenie. 
Zabieramy ze sobą dary stołu, napoje, buty zamienne dla dzieci. 

Natomiast 24 stycznia zaprasza nas do siebie Ika na spotkanie modlitewne. Będziemy modlić się w intencji gospodyni i oczywiście naszych chorych. Jeśli ktoś ma swoje intencje, trudne sprawy czy smutki lub radości które chciałby z towarzyszeniem wspólnoty oddać Panu Bogu to oczywiście zabiera ze sobą. 
Czeka nas więc duchowo obfity weekend. Taka mobilizacja modlitewna zapewne jest trudna do zorganizowania ale przez to tym milsza Panu Bogu. A intencje mamy poważne i jest ich kilka. Więc tradycyjnie zapraszam wraz z gospodynią oraz z Kasią i Jakubem... przyjdźcie kochani! :) 

To do zobaczenia :) 

środa, 13 stycznia 2016

Dziękować Ci Panie nigdy nie przestanę...



I dzięki Ci za to, że stworzyłeś ślimaka
I dzięki stokrotne za małego robaka
Bo rzecz to może skromna i mała
Ale niebywale wzniosła i wspaniała

Dziękować Ci, Panie nigdy nie przestanę
Za deszcz, za chmury, za wiersze śpiewane
Za trzciny, za źdźbło trawy, za wszystko listowie
Za to co w mym sercu i co w mojej głowie... 

Współczesny, rozbiegany świat, promuje postawy roszczeniowe. Wyścig szczurów w którym wystawiani jesteśmy w naszych miejscach pracy a nasze dzieci w szkole pędzi szaleńczo. Kto może - ucieka, świadczy o tym chociażby coraz większa liczba rodziców podejmująca edukację domową. Ale czasem uciec nie możemy ... wtedy nasza jedyna nadzieja w dziękczynieniu.... dziękczynienie i uwielbienie wprowadzą pokój w naszym sercu... nawet jeśli będziemy znajdować się w samym centrum światowego szaleństwa...  

Za co dziś podziękujesz Bogu?

My dziękujemy dziś za nasze dzieci, szczególnie tą dwójkę, która obchodzi swoje rocznice... 
Niech Je Pan błogosławi i strzeże  :) 

niedziela, 10 stycznia 2016

Misericordias domini...

Biorąc do rąk Gościa Niedzielnego nr 2, od razu na okładce widzę zdanie, które mnie wciąga. "O Bożym Miłosierdziu nie można mówić w oderwaniu od grzechu. Miłosierdzie Boga jest lekarstwem na grzech człowieka".... i nagle złapałam się na tym, że mając na myśli rok miłosierdzia myślę o samych przyjemnościach. O tym, że Pan Bóg, zobligowany rokiem miłosierdzia będzie owo miłosierdzie na nas wylewał zupełnie bez naszego wysiłku, a tutaj nagle widzę, bardzo konkretnie wskazane powiązanie miłosierdzia z grzechem....moim grzechem. Czytam więc wstęp Ks. Marka Gancarczyka "Na dobry początek"(str.3) "żeby otrzymać przebaczenie, trzeba wiedzieć, że się zgrzeszyło, żałować popełnionego grzechu, a potem trzeba jeszcze wiedzieć, że miłosierdzia można  szukać u Boga." 
Zrobiłam sobie szybki rachunek sumienia. 
Co też ja myślałam... i czy w ogóle się nad tym zastanawiałam... co z tym rokiem miłosierdzia zrobić. Przecież przeczytałam "Dzienniczek" Siostry Faustyny, byłam w Łagiewnikach, Koronkę odmawiam niekoniecznie regularnie, ale odmawiam... czyli nic do zrobienia nie mam.....
Nic bardziej mylnego. 
"Obywatele tego świata uważają, że nie grzeszą, więc nie widzą powodu do żalu, a tym bardziej do proszenia Boga o wybaczenie. Na tym polega zasadniczy problem. Współczesny człowiek utracił poczucie grzechu."
Czy ja nie jestem w tej grupie? 
Rok Miłosierdzia się zaczyna... u jego progu życzę nam wszystkim łaski ujrzenia własnego grzechu, pokory w przyjęciu tego rozeznania i żarliwości w modlitwie o Boże Miłosierdzie.
  
Misericordias domini in aeternum cantabo...